IndeksIndeks  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Obóz Angel Tears

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość

avatar
Liczba postów : 16
Dołączył/a : 09/11/2015

PisanieTemat: Re: Obóz Angel Tears   Sob Lis 21, 2015 9:03 pm

Białowłosa rozmawiała jeszcze chwilę z Faustem, z którym zdążyła nawiązać głębszą relacje. Strasznie lubiła jego towarzystwo, bowiem duet ten działał na zasadzie magii przeciwieństw. Jedno wydawało się uzupełniać drugiego. Odwołała naginatę tak, aby ta jej nie ciążyła, następnie przenosząc wzrok na mistrza. Rozumiała jego niepokój i uzucia - wróg był jego bratem, którego chyba nie znał zbyt dobrze. Dodatkowo ryzyko w takich spotkaniach jest takie, że więzy krwi wezmą górę nad zdrowym rozsądkiem. Martwiła się. Jej rubinowe spojrzenie powędrowało kolejno po twarzach członków gildii aniołów, a także magach będacych ich gośćmi. Smukła dłoń zacisnęła się w pięść - przecież w razie czego nie da rady obronić ich wszystkich. Z cichym westchnięciem i dużym kopniakiem motywacji w tyłek wyciągnęła rękę i dała Faustowi zadziornego pstryczka w czoło.
- Widzimy się później! Uważaj na siebie. Pójdę się rozejrzeć. - rzuciła wesoło, a następnie obadrowuwując wszystkim promiennym uśmiechem ruszyła w swoją stronę.

z/t

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Liczba postów : 32
Dołączył/a : 18/10/2015

PisanieTemat: Re: Obóz Angel Tears   Nie Lis 22, 2015 12:36 am

Yamato spojrzał dookoła na wszystkich, gdy tylko pokazał się jego zagubiony koci przyjaciel w innej formie to nawet go nie powstrzymywał. A przynajmniej domyślał się, że to on, w końcu exceedy ponoć miały te całe swoje zmiany i inne takie. Yamato jedynie zawiesił na swoich plecach miecze, po czym jedynie rzucił:
- Dokończymy to innym razem, więc lepiej przygotuj bandaże, będę używał ostrzy, a nie ukrytych mieczy - jedynie pod maską utrzymywał się zadziorny uśmiech. Yamato jedynie udał się w kierunku szalonego Doktora, który wychodził z obozowiska. Więc może pora się zabierać? Tak właściwie to Yamato nie miał zegarka, by nawet to sprawdzić. Wyszedł i tylko tyle...

[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Liczba postów : 9
Dołączył/a : 09/10/2015
Wiek : 25
Skąd : Toruń

PisanieTemat: Re: Obóz Angel Tears   Nie Lis 22, 2015 7:59 am

Dante już wcześniej opuścił tłumne zgromadzenie, które zebrało się, by popatrzeć, jak skończy zuchwalec, który ośmielił się uczynić z głowy lidera gildii lądowisko dla swoich czterech liter. Ku zawodzie niektórych, nie został on poćwiartowany przez ochronę. Richelieu stracił zainteresowanie  całą tą imprezą i poszedł poszukać miejsca, w którym było mniej tłumnie. Udało mu się to i teraz spacerował pomiędzy rozstawionymi namiotami. Z niektórych dobiegały odgłosy codziennej krzątaniny. Armandowi to nie przeszkadzało, lecz mimo to, parł nadal naprzód nieśpiesznym krokiem. W końcu obozowisko zaczęło się przerzedzać; ludzi było mniej, namioty porozstawiane były jakby luźniej. Nie zwalniając, ruszył ku otwartej przestrzeni. W sumie, po kilku dniach spędzonych w obozie ma prawo do tego, by na jakiś czas uciec od tego wszystkiego.

[zt]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://yousei.forumpl.net/t307-kp-armand-richelieu

avatar
Liczba postów : 16
Dołączył/a : 09/11/2015

PisanieTemat: Re: Obóz Angel Tears   Nie Lis 22, 2015 7:21 pm

Enzo całkowicie olał kota który przybył do niego w ludzkiej formie. Nie było to ze złości jednak po prostu go nie poznał.
- To raczej Ty szykuj bandaże, następnym razem jak Ci przyłożę to będą musieli Cię składać - Powiedział patrząc na piżamowca.
Nie stał długo przy ognisku ponieważ już po chwili odszedł wkładając ręce do kieszeni i idąc w swoją stronę. Cóż, niezbyt go ciekawiło co się będzie działo przy podpisywaniu traktatu jednak może znajdzie jakąś okazję do bitki.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Liczba postów : 41
Dołączył/a : 12/10/2015

PisanieTemat: Re: Obóz Angel Tears   Pon Lis 23, 2015 9:34 pm

Ta walka... sprawia jej ogromny ból. To było straszne uczucie. Dawno jej druga natura nie zaatakowała jej tak brutalnie od wewnątrz. Kiedy znalazła się w namiocie, tamta nagle wyciszyła się. Kiedy tamci wyszli, szybko wzięła swój miecz i wyszła z drugiej strony namiotu. Po prostu. Aczkolwiek, kiedy widziała mistrza gildii... miała ochotę na niego ruszyć i pociąć na najdrobniejsze kawałeczki. Ale musiała się niestety powstrzymać. Najwyraźniej nikt nie przeczuł, że do obozu przyszło ZŁO w postaci jasnowłosej dziewczyny. Sekai nie była osobą, z która powinno się zadzierać. Jednakże, na razie, postanowiła wyruszyć w kolejną długa podróż.

z/t

_________________
Sekai Dwie Twarze
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Liczba postów : 37
Dołączył/a : 28/10/2015
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Obóz Angel Tears   Wto Lis 24, 2015 11:17 am

Yoshiki spodziewał się takiego obrotu spraw, znał trochę Gorn i wiedział jak ją przekonać. Jednocześnie wiedział też, że nadal żywi do niego urazę, jednak fakt, że przyjęła jego przeprosiny podniósł go trochę na duchu. Duszki, które uwielbiały go prześladować zniknęły nie odzywając się ani słowem. Spojrzał na nią i uśmiechnął się: -co ty mówisz, ja miałbym dołączyć do tej zgrai niekompetentnych idiotów? Mój talent nieźle by się zmarnował - zaśmiał się - choć trzeba im przyznać, potrafią być mili, no i może czasem zrobią coś pożytecznego - Yoshiki odwrócił się w stronę ogniska, słysząc głos Haru, który opanował sytuację. Awanturnicy odpuścili sobie i stwierdzili, że wyładują swoje emocje i dokończą rozmowę kiedy indziej. -Ci ludzie, mogą być kiedyś częścią czegoś wspaniałego, szczerze pokładam delikatne nadzieje w ich mistrzu gildii. Cóż, ale ja tu nie pasuje, z resztą nie wydaje mi się, żebym był tu mile widziany, mimo życzliwej postawy Haru. Zatrzymałem się tu tylko na chwilę, by odpocząć, a do Ery przybyłem z ciekawości, te wielkie wydarzenie - na pewno czeka nas sporo emocji, na naszych oczach tworzy się tutaj historia. Wyciągnął z kieszeni kolejne dwa jabłka, rzucił jedno z nich Gornstugeki, a drugie ugryzł. - Ciekaw jestem jak ty się tutaj znalazłaś, mam nadzieje, że twoja historia będzie równie krótka jak moja, ponieważ muszę opuścić te miejsce, jak mówiłem nie jestem tu mile widziany.

[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www.yousei.pl/t305-yoshiki-furukawa

avatar
Liczba postów : 23
Dołączył/a : 30/10/2015

PisanieTemat: Re: Obóz Angel Tears   Wto Lis 24, 2015 8:40 pm

Haru podczas przemowy zwrócił się także do niej, ze względu na uprzednio zadane pytanie do Yoshikiego, zaznaczając, że wstęp do gildii "obrońców uciemiężonych", czy jakkolwiek zwykł nazywać to obecny tutaj bardzo cyniczny młodzieniec, jest jak najbardziej wolny, lecz zrobił to w taki sposób, że miała wrażenie, jakby tym samym zapraszał ją do dołączenia. Ale to było tylko przeczucie.
Zadała pytanie, od niechcenia właściwie, ponieważ przez połowę jego wypowiedzi nawet nie słuchała, skupiona na bardzo ważnych rzeczach, jak dziwni ludzie, którzy za komendą Haru zaniechali rozwiązywania sporów w sposób dość prymitywny, stosując się do przemocy. Coraz bardziej zaczęła podziwiać Haru, musiał posiadać  niewątpliwy autorytet. Załatwiał wszystko tak umiejętnie, że sprawowanie pieczy nad całą gildią pełną różnych ludzi wydawało jej się tak proste, że nawet Yoshiki byłby w stanie to zrobić.
Pomimo drobnego rozkojarzenia, zdołała wyłapać najważniejsze punkty wypowiedzi Yoshikiego, dowiedziała się, że tutaj jest z ciekawości, trochę podobnie do niej. Z kieszeni wydobył kolejny zestaw jabłek, z których jedno rzucił w jej kierunku. Zastanawiało ją dlaczego zawsze ma przy sobie tyle jabłek. Zastanawiało ją w jaki sposób może pomieścić ich tyle w jednej kieszeni. Gdy tak zaczęła myśleć, wydawało się jej dziwne że akurat teraz miał przy sobie jabłka - jej ulubiony owoc, ale jak to się mówi, darowanemu koniowi się w zęby nie patrzy. Postanowiła więc przyjąć podarek i nie dywagować więcej na ten temat. Yoshikiemu widocznie się spieszyło, co zaznaczył nawet, gdy to on z kolei wyraził zainteresowanie w tym, jak się znalazła w Erze. Niewielkie jednak zainteresowanie, wydaje się, skoro w taki sposób podkreśla żeby się streszczała. Jabłko schowała w płaszcz, po czym zaczęła.
Ja? Chciałam na własne oczy zobaczyć Angel Tears! Tyle się nasłuchałam o ich wyczynach oraz o ich przywódcy. A podpisanie Traktatu Pokojowego jest samo w sobie niesamowitym wydarzeniem, więc to jak ustrzelenie dwóch ptaków jedną strzałą. Ograniczyła się do minimum, bo właściwie więcej do powiedzenia nie było, porozmawiali jeszcze chwilę o rzeczach błahych, a następnie Yoshiki czmychnął z obozu jak wcześniej zapowiadał.
Wkrótce po nim poszła i ona, znudzona lekko, w poszukiwaniu innych godnych uwagi osób czy wydarzeń.

[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www.yousei.pl/t312-gorntsugeki-yamamoto
Sponsored content


PisanieTemat: Re: Obóz Angel Tears   

Powrót do góry Go down
 

Obóz Angel Tears

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Yousei no Hikari :: Eventy :: Era-