IndeksIndeks  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Pokój nr 1

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość

avatar
Admin
Liczba postów : 214
Dołączył/a : 07/09/2015

PisanieTemat: Pokój nr 1   Nie Wrz 13, 2015 8:24 pm

*Jeden z dwóch pokoi do wynajęcia, które do zaoferowania ma właściciel karczmy. Znajduje się on na piętrze i ma kształt kwadratu, zaś do jego wnętrza prowadzą pojedyncze, jasnobrązowe drzwi z przyczepioną tabliczką o treści ,,1". Ściany ma w kolorze łagodnej, jasnej brzoskwini co ładnie komponuje się z ciemniejszą nieco od drzwi aczkolwiek równie drewnianą podłogą. Naprzeciw wejścia znajduje się okno, a zaraz pod nim niewielka komoda z trzema szufladami. Centralną część izby zajmuje duże, dwuosobowe łóżko, które przykrywa pikowana narzuta w szarym kolorze. Panuje tu ład i porządek, a niewielki wieszak przy drzwiach pozwala powiesić wierzchnie odzienie Po obu stronach posłania znajdują się malutkie szafeczki, a na nich niewielkie lampki. Na ścianie po drugiej stronie drzwi wisi również lustro, zaś na tej przeciwnej do łóżka znajduje się duży obraz przedstawiający górski krajobraz. Pokój jest przeznaczony do użytku dwóch osób.*
100 klejnotów za dobę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://yousei.forumpl.net

avatar
Liczba postów : 180
Dołączył/a : 30/09/2015
Skąd : Krainy Północy

PisanieTemat: Re: Pokój nr 1   Wto Lis 10, 2015 12:37 pm

Pokonując kolejne metry labiryntu uliczek miejskich dotarli w końcu do celu, który obrała dziewczyna. Wysoki budynek karczmy wyróżniał się w tłumie pozostałych, dodatkowo dobiegający z jego wnętrza hałas mógł świadczyć o popularności tego miejsca. Nastał wieczór - nic więc dziwnego, że mieszkańcy Esenthor przybywali tu ochoczo na kufel zimnego piwa po pracy bądź na ploteczki, zwłaszcza dotyczące handlu oraz samego króla. Nie bywała często w tym miejscu, jednak mieszkańcy ją znali, stąd też zaciekawione spojrzenia poleciały w ich stronę gdy tylko przekroczyli próg tawerny. Służka prędko podbiegła, kłaniając się lekko i posyłając im serdeczny uśmiech.
- Niespotykane gościć tu panienkę! W czymś mogę pomóc? Stolik uszykować?  
- Potrzebuje pokoju. Mam do omówienia kilka spraw z moim gościem. - zaczęła przenosząc na nią wzrok i ignorując irytujące szepty na ich temat. Rzecz jasna jej spojrzenie nie zniosłoby sprzeciwu, a dodatkowo mieszkańcy uznawali ją za biedną i skrzywdzoną przez życie kobietę z daleka, której często szli na rękę.
-Dolicz do rachunku Króla. Prosiłabym, aby nam nie przeszkadzano. Cieszcie się wieczorem.- dodała jeszcze, obdarzając kunzytowym spojrzeniem gości, a następnie odbierając klucz od karczmarza. Skierowali się schodami na górę, a Yoona otworzyła drzwi do pokoju z numerem jeden na drzwiach. Dziewczyna zrobiła kilka kroków w przód, a następnie oparła się o ścianę. W izbie było czysto i przyjemnie pachniało, chociaż nie była ona zbyt duża.
Skrzyżowała pod piersiami ręce, pozwalając sobie obrócić głowę w jego stronę. Jej mina nie wyrażała zbyt dużo, była zwyczajnie zaintrygowana. Ciekawiło ją, czy mężczyzna faktycznie jest tym za kogo się podaje, a co więcej - czy ma inną twarz niż tą, którą zdążyła poznać. Nie sądziła, aby ktokolwiek po jej słowach im przeszkadzał.

- Odpowiada Ci to ustronne miejsce?

_________________
Exchanging the white bond
Devoted prayers in one blue night
Winding green seeds fall down
Leaving the bronze one to harvest
Under purple mystery.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Liczba postów : 35
Dołączył/a : 08/11/2015

PisanieTemat: Re: Pokój nr 1   Wto Lis 10, 2015 7:24 pm

Fuji szedł za nią aż doszli w końcu do jakiejś karczmy. Na początku był zdziwiony tym że to właśnie tu go przyprowadziła jednak nic się nie odzywał, wszak nie miał jeszcze klarownie przedstawionej sytuacji. Stojąc w środku zaczął się rozglądać po wnętrzu. Było całkiem przyjemnie jednak tłoczno co niezbyt mu pasowało. Przemyślenia przerwała mu jakaś dziewczyna która chciała im w czymś pomóc. Blondyn chciał zamówić sobie coś do picia jednak nie zdążył gdyż towarzyszka poprosiła o pokój i zaraz też otrzymała klucze. Uradowany tym iż nie będzie musiał spędzać czasu z tymi wszystkimi ludźmi sprawiło że nawet lekko się uśmiechnął. Gdy już weszli do zamówionego pokoju chłopak nie zważając na słowa dziewczyny podszedł do okna i wyjrzał przez nie. Chciał sprawdzić czy czasem nikt ich nie szpiegował.
- Cóż, trzeba przyznać że nie spodziewałem się że Panienka zaciągnie mnie do pokoju w gospodzie. Jestem tym bardzo zdziwiony - Powiedział i podrapał się jednym palcem po policzku w geście zakłopotania.
- Bardzo mnie to onieśmiela - Dodał po chwili jednak tym razem powstrzymując się praktycznie od śmiechu.
Po tych słowach odszedł od okna i spojrzał na łóżko.
- Dwuosobowe? Chyba niezamierza Pani tu zostawać na noc? - Zapytał cały czas unikając wejścia na tematy poważne.
Chciał wyprowadzić ją z równowagi, zbić z tropu.
- Zanim jednak przystąpimy do dalszej wymiany uprzejmości może mógłbym poznać Twoje imię? - Pytając o to podszedł bliżej niej, jednak dalej rozglądając się po pomieszczeniu.
- Jeśli nie chcesz, nie musisz odpowiadać jednak licz się z tym iż sam jakieś Ci nadam - Powiedział odwracając się do niej twarzą.
Przyglądał się jej dokładnie najwidoczniej już zaczął rozmyślać jak mógłby ją nazywać.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Liczba postów : 180
Dołączył/a : 30/09/2015
Skąd : Krainy Północy

PisanieTemat: Re: Pokój nr 1   Wto Lis 10, 2015 9:31 pm

Przez dłuższy czas nie spuszczała wzroku z towarzysza, jednak ostatecznie spojrzenie dziewczyny wylądowało gdzieś w przestrzeni, którą miała przed sobą. Właściwie to sama nie wiedziała dlaczego akurat tutejsza knajpa - nic bardziej ustronnego nie przyszło jej do głowy poza siedzibą gildii, ale tam nie mogła go zabrać bo do niej nie należał. A może to był jego cel? Mało prawdopodobne, ale możliwe. Yoona westchnęła cicho, odganiając od siebie przypuszczenia i możliwe scenariusze. Miała nadzieję, że dowie się czegoś bezpośrednio od blondyna.
- Nie wyglądasz na onieśmielonego. - odparła krótko, komentując jego zaczepki mające na celu chyba sprawdzenie jej cierpliwości. Tej jednak nie brakowało księżniczce, tak więc musiałby się bardzo, bardzo postarać aby się zirytować. Była wyrozumiałą istotą, chociaż nie do końca rozumiała ludzkie intencje i zachowania. Zdarzało się, że błędnie oceniała sytuacje. No ale cóż, idealny nikt nie był. Ważne to wyciągając wniosku z każdego błędu, który popełnimy. Gdy kroki ustały i poczuła na sobie jego spojrzenie, podniosła głowę. Odwdzięczyła mu się tym samym, lustrując jego twarz. Jedna z dłoni nadal tkwiła pod piersiami, druga zaś luźno spłynęła w dół.
- Yoona. - zaczęła cicho, nie odwracając wzroku. Nie dodała do tego swojego tytułu szlacheckiego, po co? Nawet jeśli wszyscy wiedzieli kim była to nie specjalnie obnosiła się z tego powodu. Miała lepsze powody do dumy niż urodzenie, na które raczej nie miała wpływu. Chyba, że czegoś chciała.. Wtedy raczej korzystała z bycia wysoko urodzoną.
- Dlaczego zapytałeś dopiero teraz, skoro tyle już rozmawiamy?- dodała z ciekawością w głosie, nie spuszczając z niego wzroku. Nadal stała oparta o ścianę.

_________________
Exchanging the white bond
Devoted prayers in one blue night
Winding green seeds fall down
Leaving the bronze one to harvest
Under purple mystery.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Liczba postów : 35
Dołączył/a : 08/11/2015

PisanieTemat: Re: Pokój nr 1   Wto Lis 10, 2015 9:56 pm

- Zapytałem o to dopiero teraz, gdyż sądzę że mogę Ci zaufać - Odpowiedział blondyn patrząc cały czas na nią.
Nie miał zamiaru zdradzać jej jeszcze wszystkiego, właściwie nie miał zamiaru tego robić w najbliższej przyszłości.
- W sumie też nie interesowało mnie to zbytnio wcześniej, ale ciągłe powtarzanie "Panienko" jest strasznie monotonne - Dodał po chili ziewając.
Już teraz mogła zauważyć zmianę w jego zachowaniu, stał się o wiele bardziej poważny.
- Chciałbym prosić Cię o wsparcie. My rebelianci z grupy Madasona nie jesteśmy do końca zgraną grupą. Niby jestem przywódcą tejże organizacji jednak nie mogę sobie pozwolić nawet na chwilę nieuwagi gdyż może to się dla mnie skończyć śmiercią. Spowodowane jest to tym że jest to zbieranina ludzi z różnych miast, miast które nie żyją ze sobą w zgodzie co przełożyło się na mieszkańców. Dlatego czy mogła byś mi pomóc? - Zapytał patrząc na nią.
Minęła krótka chwila a chłopak usiadł na łóżku. Złapał się obiema rękami za głowę, a wzrok wbił w podłogę.
- Nie, nie słuchaj mnie. Przepraszam - Powiedział a jego głos zaczął się łamać, tak jakby zaraz miał się rozpłakać.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Liczba postów : 180
Dołączył/a : 30/09/2015
Skąd : Krainy Północy

PisanieTemat: Re: Pokój nr 1   Sro Lis 11, 2015 12:06 am

Nietypowe. Ona lubiła wiedzieć z kim rozmawia, chociaż nie zawsze zapamiętywała. Ceniła sobie sam fakt wiedzy, bowiem imię w pewnym sensie nadaje tożsamość. Nie ma co - trafił się księżniczce interesujący typek. Kiwnęła głową , nie spuszczając wzroku. Ba, nawet w kącikach ust zatańczył cień uśmiechu, a porcelanowa buźka zdawała się pojaśnieć.
- Masz rację.. Irytujące, gdy ktoś tak mówi. - zaczęła ze spokojem w głosie, mając oczywiście na myśli ów zwrot ,,panienko". Może i nabrał powagi, ale Yoona wciąż miała wrażenie, że nie rozmawiała z prawdziwym człowiekiem. Aktor zmieniający maski zależnie od tego, co chciał osiągnąć - całkiem sprytne. Nie zamierzała tego w żaden sposób negować ani też pochwalać. Tak było zwyczajnie wygodniej funkcjonować w dzisiejszym świecie. Ciężko było tu o szczerość. Wysłuchała jego słów bez cienia emocji, przekręcając głowę nieco w bok i odchylając do tyłu. Oparła ją jak resztę ciała o ścianę, patrząc w sufit.
- Czego ode mnie oczekujesz.. - kontynuowała, odsuwając się z gracją i robiąc krok do przodu. Jej suknia zakołysała się leniwie na biodrach, a materiał wydał z siebie charakterystyczny szelest. Przysiadła obok niego, prostując plecy i układając dłonie na kolana. Następnie wbiła w nie wzrok.
- Gdybyś był bardziej otwarty i szczery zyskałbyś wielu sojuszników - o ile to co prawisz jest zgodne z rzeczywistością. Kłamiąc tworzysz pętle. Jak spamiętać komu i co powiedziałeś? Zresztą, to nie moja sprawa. To Twoje życie i to Ty musisz je wykorzystać na tyle, ile potrafisz. Wydaje mi się, że nie jestem kimś zdolnym do pomocy.

_________________
Exchanging the white bond
Devoted prayers in one blue night
Winding green seeds fall down
Leaving the bronze one to harvest
Under purple mystery.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Liczba postów : 35
Dołączył/a : 08/11/2015

PisanieTemat: Re: Pokój nr 1   Sro Lis 11, 2015 12:16 am

- Pomoc z Twojej strony napływa już teraz spędzając ze mną czas - Odpowiedział poprawiając swoją postawę.
Widać było iż był roztrzęsiony, miotały nim różne uczucia szczególnie radość. Był zadowolony z tego iż może wykorzystać zbudowaną przed chwilą sytuację na swoją korzyść, szczególnie że teraz tak jak ona mówi powinien szukać towarzyszy, albo raczej "lalek" które pomogą mu osiągnąć cel który sobie postawił.
- Sądzę że gdybym się tu zaszył na jakiś czas i trochę wzmocnił nie musiał bym prosić Cię o pomoc przy tej grupce, jednak tutaj rodzi się inny problem. Nie znam miasta, ani okolic. Ciężko by mi było się samodzielnie poruszać dlatego czy dała byś się namówić na opiekę nade mną? - Zapytał spoglądając jej w oczy.
- Co do otwartości to raczej nie tak szybko, jednak szczery z Tobą jestem do bólu odkąd tylko weszliśmy do tego pokoju - Dodał po chwili.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Liczba postów : 180
Dołączył/a : 30/09/2015
Skąd : Krainy Północy

PisanieTemat: Re: Pokój nr 1   Sro Lis 11, 2015 12:41 am

Kolejne zaskoczenie. Samo spędzanie czasu wystarczało? Przecież spotkali się przez przypadek! Tego już w ogóle nie rozumiała, a podciąganie tego pod kwestie przeznaczenia byłoby pójściem na łatwiznę. Uniosła dłoń i przyłożyła do brody w akcie zamyślenia, patrząc gdzieś na bok. Nie bardzo wiedziała co właściwie zrobić i jak powinna się zachować - zgodnie z tym jak powinna czy tym jak chciała? Westchnęła z rezygnacją, odchylając się do tyłu i lądując plecami na poduszce z cichym hukiem.
- Prosisz o coś, czego nie mogę zrobić. Nie leży to w mojej naturze. - zaczęła z nutką powagi w głosie, unosząc powieki i patrząc w sufit. Nie miała możliwości na posiadanie podopiecznych - miała zbyt wiele.. zbyt wiele obowiązków wobec gildii, które narzucił jej Manipyureta. Gildia! Właśnie. Przekręciła głowę w bok i spojrzała z niego.
- Może on by Cię przyjął.. Chociaż to skomplikowana osoba. Nie zaakceptowałby Twojej cechy złotoustego względem jego osoby. Nie zniósłby zdrady, zniewagi i obrazy. To dumny człowiek. Ale potężny. Skoro i tak już trafiłeś do Esenthor...

_________________
Exchanging the white bond
Devoted prayers in one blue night
Winding green seeds fall down
Leaving the bronze one to harvest
Under purple mystery.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Liczba postów : 35
Dołączył/a : 08/11/2015

PisanieTemat: Re: Pokój nr 1   Sro Lis 11, 2015 12:48 am

Kiedy się położyła chłopak spojrzał na nią, wyglądała nawet uroczo. Uśmiechnął się lekko pod nosem jednak słysząc to co mówi jego uśmieszek zniknął a pojawiła się nowa okazja.
- O kim mówisz? - Zapytał z widocznym zaciekawieniem.
Na jego twarzy przez chwilę można było zauważyć grymas niezadowolenia. Cóż, jeśli mówiła o gildii, to raczej nie będzie to coś czego on potrzebuje w tym momencie. Musiał by wtedy zdradzić swoje prawdziwe oblicze, a bynajmniej jego część.
- Chyba nie chcesz przedstawić mnie swoim rodzicom? Jest na to zdecydowanie zbyt wcześnie - Odrzekł po chwili i zaśmiał się.
Musiał się jakoś pozbyć zamyślonej miny, miny która mogłaby spowodować jakieś podejrzenia u niej, jednak posiadanie silnego zwierzchnika jest czymś co by mu pasowało w zaistniałej sytuacji. Przecież sam długo nie da rady walczyć przeciwko czterem frakcjom zwłaszcza że jedną z nich są smoki. Rozmyślając tak również opadł na łóżko leżąc tak obok niej.
- Nie sądzisz że to dziwne? Ja Ci tyle o sobie opowiedziałem a praktycznie nic o Tobie nie wiem. Jeśli chcesz mnie wcisnąć komuś pod opiekę to może opowiesz mi coś o sobie i tym mieście? - Powiedział odwracając głowę w jej stronę.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Liczba postów : 180
Dołączył/a : 30/09/2015
Skąd : Krainy Północy

PisanieTemat: Re: Pokój nr 1   Sro Lis 11, 2015 12:58 am

- Nie myśl, że nie widziałam Twojego zaciekawienia. - rzuciła cicho, wyobrażając sobie minę blondyna zaraz po tym, gdy usłyszała ton jego wypowiedzi. Pod tym względem była zdolna i potrafiła dopasować ton głosu do emocji, które targały aktualnie drugą osobą. Uniosła się na kilka sekund do góry, zgarniając dłońmi włosy i przerzucając je na lewę ramię tak, by nie przeszkadzały i leżały w jednym miejscu. Zsunęły się leniwie po piersi i zjechały w dół, układając się na biodrze dziewczyny i zwijając niczym kot w kłębek - na materacu łóżka. Pokręciła przecząco głową na wzmiankę o rodzicach, chociaż z drugiej strony ów mężczyzna , którego miała na myśli faktycznie się nią w pewien sposób opiekował. Na jego słowa drgnęła i również odwróciła głowę, patrząc na twarz towarzysza rozmowy.
- O mnie? - powtórzyła nieco zbita z tropu, po czym jedynie kiwnęła z westchnięciem głową. - Obawiam się, że prosisz o niemożliwe. Nic nie pamiętam. Znalazłam się tu pewnego dnia i to miasto się mną zaopiekowało. Powiedziano mi, że pochodzę z północy i jestem w kolejce do bycia następcą tronu. Ot co - cała historia Księżniczki Yoony.
Zakończyła swoją nieco krótką opowieść, przymykając oczy. Na ustach pojawił się cień rozbawionego uśmiechu, chociaż ciężko było stwierdził co wprawiło kobietę w dobry nastrój. Może jakieś zamglone wspomnienie? Kto wie.
- Żebym przekazała Cię w opiekę musisz być tego pewien. To podporządkowanie się, ograniczenie wolności i wykonywanie poleceń. Ale zyskać można wiele. Potężny, bogaty i wpływowy z niego mężczyzna. Zdrada równa się śmierci w tym przypadku.

_________________
Exchanging the white bond
Devoted prayers in one blue night
Winding green seeds fall down
Leaving the bronze one to harvest
Under purple mystery.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Liczba postów : 35
Dołączył/a : 08/11/2015

PisanieTemat: Re: Pokój nr 1   Sro Lis 11, 2015 1:10 am

Chłopak leżał tak sobie i układał wszystko w głowie. W sumie czuł że coś jest z nią nie tak. To jej zachowanie już wcześniej wydawało mu się dosyć specyficzne.
- A więc mówisz że leżę sobie na łóżku z księżniczką? To zdumiewające - Powiedział jednak ton głosu nie okazywał wcale zaskoczenia.
Bardziej zastanawiało go to, czy na pewno chce się komuś podporządkować zwłaszcza że nie jest z tego miasta. Możliwe że przez to iż jest z Valhali będzie gorzej traktowany niż pozostali. Jednak to w najmniejszym stopniu wpływało na jego ocenę, bardziej martwił się tym iż będzie służył pod kimś kogo chce obalić.
- Cóż, w sumie chyba powinienem Ci powiedzieć iż nie nazywam się Madason tylko Fuji i nie jestem handlarzem tylko wędrownym magiem - Mówiąc to wytknął język i podrapał się w tył głowy z lekkim zakłopotaniem.
W sumie to i tak, fakt że jej powiedział oznaczał że darzy ją zaufaniem.
- Masz rację, jestem skrytym człowiekiem, jednak są rzeczy których człowiek nie zrozumie póki ich nie przeżyje. Dlatego wolałem oszczędzić tłumaczenia skrywając to za kłamstwami. Ta rzeczywistość, to piekło w czystej postaci - Mówiąc to stał się naprawdę poważny.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Liczba postów : 180
Dołączył/a : 30/09/2015
Skąd : Krainy Północy

PisanieTemat: Re: Pokój nr 1   Sro Lis 11, 2015 1:31 am

Faktycznie była dziwna - chociaż to zbyt łagodne określenie. Ludzie ją lubili dopóki nie mieli z nią do czynienia przez zbyt długi czas. Irytowała ich swoim chłodem i obojętnością, brakiem wiedzy na temat tego, jak faktycznie powinna zachowywać się dziewczyna w jej wieku. Mogła wydawać się im sztuczna, wyuczona stałych kwestii. Zdawała sobie sprawę, że przez tą całą sytuację z amnezją i znalezieniem się biednej, samotnej kobiety w innym kraju wzbudzała litość i współczucie. Właściwie jej to nie przeszkadzało bo miała spokój. Mieszkańcy wmawiali sobie, że ma na sobie jakąś traumę i stąd to zachowanie. Tak było prościej. Słowa blondyna wyrwały ją z zamyślenia i sprawiły, że ponownie przeniosła na niego wzrok. Kiwnęła głową.
- Tak mówią. - odparła z lekkim wzruszeniem ramion, na temat swojego bycia niewiastą ze znanych dla dziewczynek bajek. Chociaż jej wygląd i gestykulacja z łatwością na to wskazywało to jakoś nigdy się tym nie przejmowała. I dziwiła się na reakcje ludzi, gdy dowiadywali się prawdy. A on zachował się inaczej co nawet zrobiło na niej lekkie wrażenie. Zamrugała kilkakrotnie, gdy wytknął jej język. To było całkiem.. nagłe? Wyciągnęła rękę w jego stronę i dała mu lekkiego prztyczka w nos, tak trochę za karę.
- Mówiłam, że to imię Ci nie pasowało. Tak samo jak nie zrozumie bez przeżycia czegoś to i nie uwierzy, dopóki nie zobaczy. Albo nie przekona się, dopóki nie spróbuje. - odparła krótko, krzyżując ręce pod piersiami. Wychodziła z założenia, że zmiany są dobre i dla niej podjęcie jakiejkolwiek decyzji nie było trudno, dopóki robiła coś w zgodzie ze sobą. Ciekawe jak miał on.
- Pytanie czy chcesz zaryzykować i spróbować zmian.

_________________
Exchanging the white bond
Devoted prayers in one blue night
Winding green seeds fall down
Leaving the bronze one to harvest
Under purple mystery.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Liczba postów : 35
Dołączył/a : 08/11/2015

PisanieTemat: Re: Pokój nr 1   Sro Lis 11, 2015 1:41 am

Kiedy dostał od niej pstryczka w nos uśmiechnął się. Miło mu się z nią rozmawiało jednak cały czas musiał uważać aby nie powiedzieć czegoś za dużo.
- A więc odpowiem tak. Jeśli będę wtedy Ciebie częściej widział to jestem gotów zaryzykować i spróbować zmian, jednak nie wiem jak to wyjdzie i czy nie zginę po tygodniu służby - Powiedział patrząc na nią.
Fakt, wyglądała niewinnie jednak sądząc po tym co powiedziała jest bardziej niebezpieczna niż niejeden mag którego spotkał po drodze.
- W sumie to trochę szkoda że nie kazałaś tu nikomu zaglądać, teraz jeśli chcemy coś z karczmy trzeba zejść na dół a mi się nie chce - Powiedział patrząc w sufit.
Cóż, trzeba przyznać że przez tą całą wędrówkę i jeszcze dodatkowo marsz spod pomnika aż tutaj chłopak zrobił się nieco głodny.
- Ale cóż, poświęcę się. Jesteś głodna? - Zapytał kierując już wzrok na nią.
Niegrzecznie by było zadawać pytanie i patrzeć w inną stronę.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Liczba postów : 180
Dołączył/a : 30/09/2015
Skąd : Krainy Północy

PisanieTemat: Re: Pokój nr 1   Sro Lis 11, 2015 9:59 pm

To był chyba jego pierwszy uśmiech, który uznała za szczery. Miała wrażenie, że atmosfera się zmieniła, a jego zaprzestanie używania słowa ,,paninko" sprawiała, że nic już chyba nie było w stanie jej zirytować. Na słowa Fujiego wywróciła oczyma z niedowierzaniem, rozluźniając dłonie i układając je wzdłuż ciała.
- Przez pierwsze parę dni faktycznie ciężko zmienić nawyki i swoje własne zasady, aby się dostosować.. Z czasem jednak otwierają się nowe możliwości. Z pewnością więcej zyskasz w tak silnej grupie jaką jest ta gildia. A co do widywania mnie - znów używasz swoich technik?- zapytała cicho, wpatrując się uparcie w sufit. Nie było tam nic ciekawego, jednak pomagało to Yoonie skupić myśli. Amnezja powodowała, że często miała mętlik w głowie, nie potrafiła zebrać myśli i udzielić odpowiedzi takiej, jaką powinna. Dla niej świat był znacznie bardziej prosty niż dla pozostałych.
- Wykonuje dla Króla zadania specjalne, często mnie nie ma. Głodna? Nie, dziękuje. Ale napiłabym się wina, skoro już się fatygujesz. Powiedz im, że to do rachunku za pokój. - odparła odwracając głowę i również na niego patrząc z cieniem zadziornego uśmiechu na wargach. Chociaż tak mogło zrobić na złość liderowi i tym samym powiększać mu rachunki - absolutnie wszystko brała na jego koszt, a Yoona należała do rozpieszczonych i lubiących biżuterię kobiet.

_________________
Exchanging the white bond
Devoted prayers in one blue night
Winding green seeds fall down
Leaving the bronze one to harvest
Under purple mystery.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Liczba postów : 35
Dołączył/a : 08/11/2015

PisanieTemat: Re: Pokój nr 1   Pon Lis 16, 2015 3:46 am

Chłopak wysłuchał ją do końca.
- Skoro chcesz tylko wino, powinno dać się to załatwić - Powiedział i wstał z łóżka.
Widać było iż nie chciało mu się, jednak jakoś się przemógł. Blondyn wrócił po około pięciu minutach jednak bez niczego.
- Jak tylko moje zamówienie będzie gotowe ktoś to przyniesie - Powiedział zanim zdążył zamknąć drzwi.
Zdjął tym razem swoją kurtkę i podwinął rękawy. Rzucił krótkim spojrzeniem na Yośkę i podszedł do okna, otworzył je i usiadł na komodzie.
- Fakt, możliwe że wasza gildia będzie miała mi coś do zaoferowania. Jednak co ja muszę zaoferować wam? Pamiętajmy jakie mamy czasy, teraz nie ma ludzi ani organizacji bezinteresownych. Dlatego moje pytanie brzmi: Jaką cenę mam ponieść? - Zapytał patrząc na nią.
Fuji znał swoje limity, wiedział na ile może sobie pozwolić i na ile go stać, a dziewczyna dalej nie wzbudzała w nim żadnych podejrzeń co raczej było dziwne.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Liczba postów : 180
Dołączył/a : 30/09/2015
Skąd : Krainy Północy

PisanieTemat: Re: Pokój nr 1   Pon Lis 16, 2015 7:30 pm

Wino było smaczne - chociaż Yoona przepadała za alkoholem. Tego brzydkiego nałogu nauczyła się w siedzibie gildii i właściwie zawsze popijała coś dobrego do posiłków, chociaż nie było ich zbyt wiele. Odprowadziła go wzrokiem, podpierając się łokciami na łóżku. Z cichym westchnięciem opadła na poduchy i przymknęła oczy, pozwalając sobie na chwilę relaksu. W przeciwieństwie do uliczek miejskich było to spokojnie i cicho, strażnicy nie obserwowali każdego Twojego ruchu, a pokój pachniał świeżymi kwiatami. Na jego słowa zaśmiała się cicho.
- Widzisz - same przywileje Cię spotykają w moim towarzystwie. Nie dość, że Ci podadzą to jeszcze najlepszej jakości. Co sobie zamówiłeś?- zapytała z ciekawością w głosie. Charakterystyczne skrzypnięcie otwieranego okna, chłodny podmuch wiatru wpadający do pomieszczenia i zmiana tonu w jego głosie sprawiły, że podniosła się do pozycji siedzącej. Oparła się plecami o ścianę, a ze stóp zsunęła trzewiki i ułożyła nogi na łóżku. Obserwowała go z zainteresowaniem, słuchając kolejnych słów wypływających z ust Fujiego. Yoona już dawno uznała, że jest on mimo wszystko pocieszną i zabawną istotą, stąd też spojrzała za okno z cieniem uśmiechu na ustach, bawiąc się kosmykiem swoich włosów.
- Hmm.. Zaoferować nam? Nie wiem. Nigdy nie rozmawiałam o tym z Manipyuretą. Aczkolwiek wydaje mi się, że lojalność i oddanie sprawie, w którą on wierzy wystarczy, aby uzyskać zgodę i znak. - zaczęła cicho, przenosząc na niego wzrok. - Aczkolwiek zdrady nienawidzi i zwykle ma to przykre konsekwencję. Nie sądzę, aby wymagał czegoś poza tym. Wbrew pozorom to nie jest taka gildia, za jaką wszyscy ją mają Fuji.

_________________
Exchanging the white bond
Devoted prayers in one blue night
Winding green seeds fall down
Leaving the bronze one to harvest
Under purple mystery.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Liczba postów : 35
Dołączył/a : 08/11/2015

PisanieTemat: Re: Pokój nr 1   Pon Lis 16, 2015 7:51 pm

Fuji zostawił otwarte okno i podszedł do dziewczyny. Stanął przed nią i położył rękę na jej głowie.
- Zamówiłem schabowe, ziemniaki i szklankę wody - Odpowiedział czochrając jej włosy.
Cóż, widać było iż cały czas o czymś myśli.
- Oddanie sprawie tak? A o co tak naprawdę walczycie? Co jest waszym celem? - Zapytał siadając sobie koło niej.
Jeśli się tego dowie, będzie mógł lepiej ocenić sytuację szczególnie, że możliwe jest iż mają podobne priorytety.
- Wolał bym abyś mi więcej opowiedziała o waszej organizacji zanim się zdecyduję - Mówiąc to ziewnął lekko i położył się, patrząc na nią z dołu.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Liczba postów : 180
Dołączył/a : 30/09/2015
Skąd : Krainy Północy

PisanieTemat: Re: Pokój nr 1   Pon Lis 16, 2015 8:36 pm

Śledziła go wzrokiem, a gdy się zbliżył i wyciągnął rękę instynktownie zmrużyła oczy. Ten gest ją zawsze rozczulał i wydawał się Yoonie zdecydowanie najsłodszym na świecie. Na bladych licach dziewczyny zatańczył subtelny rumieniec. Czemu miała wrażenie, że w pewien sposób ludzie próbowali oswoić ze sobą innych w ten sposób? Wracając jednak do rzeczywistości - zawiesiła na chwile spojrzenie w przestrzeni, wydając z siebie ciche mruknięcie zamyślenia. Uparty był, chciał więcej i więcej, a ona nie była pewna czy potrafi udzielić mu odpowiedzi.
- Musisz być naprawdę głody. Celem.. Zadajesz mi naprawdę skomplikowane pytania. - zaczęła z nutką rozbawienia głosie, opierając się wygodnie o ścianę. Gdy położył się obok spojrzała na niego tym swoim zaintrygowanym wszystkim co żyje spojrzeniem, wyciągając dłoń i odwzajemniając się. Delikatnie poczochrała go po głowie, nadal wierząc w przeznaczenie tego gestu.
- Ciekawość jest dobra. Kiedy ktoś nie pyta to nie jest tak naprawdę zainteresowany. Z tego co wiem to gildia powstała niedawno - ludzie szybko jednak zaakceptowali jej istnieje. Zapewniła szybki rozwój miastu, dała mieszkańcom bogactwo. Chociaż niewolnictwo jest przykre to tu się sprawdza. Nie ma co ukrywać - on chce władzy. Zjednoczenia Fiore pod jedną flagą. Akceptacja smoków i wykorzystanie ich mocy, składanie im ofert - ma to uspokoić sytuacje i odwrócić uwagę bestii od tego miejsca. Ciężko walczyć z czymś, co jest odporne na magie. Wydaje mi się, że liczy na zdobycie większej mocy poprzez ich błogosławieństwa.
Cofnęła dłoń i ułożyła ją gdzieś obok, ponownie opierając się plecami o ścianę. Jej wzrok jednak nadal pozostawał skupiony na potencjalnym - przyszłym towarzyszu z gildii.

_________________
Exchanging the white bond
Devoted prayers in one blue night
Winding green seeds fall down
Leaving the bronze one to harvest
Under purple mystery.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Liczba postów : 35
Dołączył/a : 08/11/2015

PisanieTemat: Re: Pokój nr 1   Sro Lis 18, 2015 11:55 pm

Fuji leżał sobie tak koło niej i dał się chwilę poczochrać aby miała tą satysfakcję, szczególnie iż wcześniej on zrobił dokładnie to samo. Słuchając tak tego co mówi przymknął oczy i przytulił się do niej. Nie skończyła mówić a już mogła zauważyć, że jej rozmówca drzemie sobie mając rękę zarzuconą na jej talię. Możliwym było iż nawet tego nie poczuła gdyż blondyn miał wyjątkowy talent do robienia wszystkiego niezauważenie, praktycznie tak jakby go nie było.
- Mghm - Mruknął przez sen i wtulił się trochę bardziej.
Teraz dopiero można było powiedzieć, że słodko wygląda. Praktycznie jak aniołek. Najwidoczniej cała ta podróż aż do tego miasta musiała go strasznie zmęczyć. Jego spokojny sen jednak nie trwał długo i już po chwili Yoona mogła to dostrzec oraz usłyszeć.
- ... Zostaw... Nie rusz... - Powtarzał to praktycznie przez cały czas.
Najwidoczniej nawet tacy spryciarze jak on, nie są świadomi tego co mówią przez sen.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Liczba postów : 180
Dołączył/a : 30/09/2015
Skąd : Krainy Północy

PisanieTemat: Re: Pokój nr 1   Czw Lis 19, 2015 2:04 am

Zamrugała kilkakrotnie. Wszystko działo się tak szybko! Zdezorientowana patrzyła na usypiającego obok chłopaka, który jak gdyby nigdy nic zrobił sobie z kobiety poduszkę, a do tego raczył objąć jej talię. Wzięła głębszy wdech, opierając głowę o ścianę i patrząc gdzieś w przestrzeń przed sobą. Kolejna nowość w jej życiu - zdarzenie, które nie miało wcześniej miejsca. Nie potrafiła zareagować ani tym bardziej wyobrazić sobie sposobu na poradzenie sobie z zaistniałą sytuacją. Biorąc jednak pod uwagę fakt, że Yoonie w żaden sposób to nie przeszkadzało, a Fuji musiał być bardzo zmęczony - postanowiła się nie ruszać i umożliwić mu sen. W końcu był potencjalnym kandydatem do gildii, ich trzeba było cenić. Miał potencjał, potrafiła to wyczuć. Ciekawe tylko jaką drogę rozwoju wybierze, bo przecież nikt nie mógł zdecydować za niego.
Z zamyślenia wyrwał ją niespokojny głos. Przeniosła na niego spojrzenie ametystowych oczu, unosząc dłoń i kładąc ją na głowie Fujiego, lekko głaszcząc mężczyznę. Sny i wizje, które wtedy miały miejsce były dla Yoony ważnym elementem życia każdej istoty i niezależnie od powodu - obca osoba nie powinna ich przerywać. Nie rozumiała czemu tak wielu bagatelizowało ich siłę - były lękiem, odwagą i pragnieniem. Kolejną oznaką istot rozumnych.

- Nie ruszy. Poradzisz sobie. - rzuciła jedynie cicho, przymykając oczy i nie ingerując w to dalej. Sny były sprawą absolutnie prywatną. Niemniej jednak przez owe głaskanie chciała dodać mu otuchy, bo tak chyba to działało.
Nie trwało to jednak długo. Za oknem robiło się coraz ciemniej, czas gonił. Zdawała sobie sprawę, że będzie miała problemy jeśli na czas nie wróci do siedziby. A szkoda, przyjemnie się jej rozmawiało z męzczyzną. Delikatnie zsunęła jego rękę, układając głowę na poduszce. Okryła go leżącym niepopdal kocem, wsuwając bezgłośnie trzewiki na nogi. Szkoda tylko, że przyniesiony przez służkę obiad zdąży wystgnąć, bo Fuji zdecydowanie powinien coś zjeść. Księżniczka westchnęła, lustrując go spojrzeniem. Miała nadzieję, że znajdzie to czego szukał. Miał w końcu potencjał. Wyszła cicho, zamykając za sobą drzwi i załatwiajac kwestie opłat z karczmarką - Król oczywiście miał je pokryć. Opuściła karczmę, kierując się do gildii.

_________________
Exchanging the white bond
Devoted prayers in one blue night
Winding green seeds fall down
Leaving the bronze one to harvest
Under purple mystery.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Liczba postów : 35
Dołączył/a : 08/11/2015

PisanieTemat: Re: Pokój nr 1   Nie Lis 22, 2015 5:20 pm

Fuji spał tak chwilę. Obudził się dokładnie wtedy jak dziewczyna wychodziła z pokoju. Chciał ją zatrzymać jednak zdał sobie sprawę iż nie ma teraz na to czasu. Wstał po czym ogarnął lekko włosy i usiadł na łóżku.
- Całkiem przyjemnie było - Pomyślał.
Ziewnął jeszcze sobie, przeciągając się i założył kurtkę.
- Mam nadzieję że nie zmieniła nic wychodząc, i nie będę musiał płacić - Mruknął sam do siebie łapiąc za klamkę.
Spojrzał jeszcze raz na pokój i uśmiechnął się po czym wyszedł.

z/t

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content


PisanieTemat: Re: Pokój nr 1   

Powrót do góry Go down
 

Pokój nr 1

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Pokój #113
» Pokój numer #520
» Pokój do ćwiczeń

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Yousei no Hikari :: Enklawa Requiem :: Esenthor :: Karczma "Czarny Kufel"-