IndeksIndeks  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Pomnik Smoka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość

avatar
Admin
Liczba postów : 214
Dołączył/a : 07/09/2015

PisanieTemat: Pomnik Smoka   Nie Wrz 13, 2015 8:22 pm

*Jest to centralny punkt Esenthor, a co z tym idzie jest jego znakiem rozpoznawczym. Reprezentuje on poglądy oraz siłę i potęgę tego jakże ważnego na mapie handlowej miejsca. Dzieli on miasto na cztery części i tym samym dzielnice, stanowiąc swoisty wyznacznik oraz punkt lokalizacyjny, który jest częstym miejscem spotkań tutejszej młodzieży. Sam smok jest niezwykle wysoki i ma rozłożone skrzydła, jakby wzbijał się w powietrze. Wykonany w całości z czarnego onyksu ma ślepia z małych rubinów, które złowrogo patrzą na wszystko dookoła. A wręcz dumnie i wyniośle. Na grzbiecie widnieją kolce podobnie jak na ogonie, a ostre pazury zaakcentowane są matowym kawałkiem kruszcu. Jego paszcza jest nieco rozwarta,a ostre kły i specyficzny wyraz pyska nadają mu zadziornego i groźnego jednocześnie wyglądu. Jest wykonany przez tutejszych rzemieślników z niezwykłą precyzją i dokładnością. Wygląda jak prawdziwa bestia zamieniona w kamień za pomocą jakiegoś trudnego zaklęcia. Otoczony drzewami oraz ławki nawet w środku nocy jest idealnie podświetlony przez latarenki znajdujące się obok i tym samym tworzy jedyną w swoim rodzaju, zaczarowaną atmosferę.*
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://yousei.forumpl.net

avatar
Liczba postów : 29
Dołączył/a : 10/10/2015
Wiek : 19
Skąd : MMz

PisanieTemat: Re: Pomnik Smoka   Czw Paź 15, 2015 4:25 pm

Już dobrą godzinę temu słońce skryło się za widnokręgiem. Na ulicach zapaliły się lakrymowe lampy. Wszedł właśnie na główny plac miasta, stanowiący punkt nawigacyjny i umowną granicę między dzielnicami Esenthoru. Ludzie nie będący magami automatycznie zaczęli kierować się w inne strony lub zamykając okna i drzwi domów. Wiedzieli kim on jest i na kogo czeka, a także, że nie chcą być tego świadkami.
- Siła. Krwiożerczość. Moc. Potęga. Wdzięk. Agresja. Inteligencja. Bestia. Smok - rzekł spokojnym, kamiennym głosem Darkrai. Przychodził tu zawsze, gdy wracał z wyprawy. I zawsze oczekiwał tu na matkę...
Miał z nią umówiony pewien znak jego obecności. Skoncentrował się i przyłożył dłoń do kołnierza tak, jakby łapał za amulet. Dookoła rękawicy zaczęła się wytwarzać szara, gęsta sfera. Wyglądała jakby wysysała coś z otoczenia. Mag wystawił rękę pionowo do góry i otworzył dłoń. Kula zaczęła lecieć w stronę nieba po drodze wytwarzając fioletowe wyładowania elektryczne. Światło i towarzyszący mu efekt był dobrze widoczny zarówno z bram i okien gildii jak i z domu Darkraia i Eliz. Teraz pozostawało mu tylko czekać na przybycie matki. Bardzo się na to cieszył. Zawsze się cieszył gdy wracał po podróży do domu.

_________________
"On the other side of our word, Darkrai has his full magic power"
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://yousei.forumpl.net/t196-darkrai-schwarze

avatar
Liczba postów : 111
Dołączył/a : 07/09/2015

PisanieTemat: Re: Pomnik Smoka   Czw Paź 15, 2015 4:57 pm

Każdy powrót syna do domu wiązał się z czymś ważnym, na co kobieta, mimo dorosłości mentalnej (w sumie to i psychicznej) syna zawsze czekała. Nie była w żadnym stopniu nadopiekuńcza, bo to wiązałoby się z tym, że po prostu by mu nie pozwalała wychodzić na wyprawy ani nic. Nie, nie uważała go za aż taką perełkę, którą trzeba chronić za wszelką cenę. Dla niej... swoboda też była ważna. Darkrai też potrzebował swobody, którą jego matka miała. Widząc, czując jego energię zbliżyła się do pomnika smoka od bardziej "bogatego" skrzydła Esenthoru. Uśmiechnęła się trochę podle, widząc ludzi zmykających do domów, aby w końcu zbliżyć się do białowłosego syna.
- Jak minęła wyprawa? - zapytała, energicznie zajmując miejsce koło niego. Aura, która się wokół niej rozchodziła była dość przyjemna, choć po takim czasie, jaki Darkrai mógł spędzić przy Liz nie było mowy, aby wpaść na nią. Z resztą uczucie rodzinne to co innego niż urok. Puściła mu miły uśmiech, nie zważając na aurę wokół chłopaka. Założyła nogę na nogę, a dłonie ułożyła na marmurowym murku.

_________________

#e0bc38
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://yousei.forumpl.net/t202-elisabeth-elize-schwarze

avatar
Liczba postów : 29
Dołączył/a : 10/10/2015
Wiek : 19
Skąd : MMz

PisanieTemat: Re: Pomnik Smoka   Czw Paź 15, 2015 5:19 pm

Beznamiętny, martwy wręcz wyraz twarzy spłynął z twarzy chłopca jak z płatka. Widok mamy od razu zmienił jego maskę charakteru i rozbudził dziecięcą radość wynikającą z poświęcanej mu uwagi. To nie było "zdrowe, dojrzałe" zachowanie, a ta część Darkraia która pochodziła w jakimś stopniu z rozwiniętej ułomności psychicznej. Było to odczytania w jego aurze. Spokojna, mroczna, pełna chłodnego spojrzenia siła rozwiała się ustępując miejsca energicznej, pogodnej otoczce rzucającej ceiń podejrzeń na jego intencje.
- Mamusia! Nawet nie wiesz jak bardzo chciałem już wrócić do domu... Było całkiem zabawnie. Ten pan, którego miałem upolować, bardzo szybko biegał... Gdy trafiłem go w nogi tak śmiesznie się czołgał! Jak gąsieniczka! - rzekł Darkrai.
Na jego twarzy gościł teraz uśmiech skierowały do jego ukochanej mamusi. Nic dla niego się teraz nie liczyło. Czekał na jej odpowiedź, komentarz, pochwałę. Jak dziecko. Dokładnie jak dziecko.

_________________
"On the other side of our word, Darkrai has his full magic power"
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://yousei.forumpl.net/t196-darkrai-schwarze

avatar
Liczba postów : 48
Dołączył/a : 13/10/2015
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Pomnik Smoka   Pią Paź 16, 2015 1:45 pm

Dawno dawno temu w odległej galaktyce...
-Chrrrr... Chrrrrrrrrrr... -a tak na poważnie to tak jakby teraz, gdzieś na drzewie niedaleko pomnika smoka,na jednej z grubszych gałęzi smacznie chrapał sobie Glave. Pozbawiony rozrywki mag nie miał co robić więc udał się spacer poszukując najlepszych miejsc na drzemkę. Początkowo plan zakładał przespanie się dosłownie na smoku, jednak sam pomnik był strasznie niewygodny więc wybór padł na drzewo. W dodatku chorzy psychicznie fanatycy kultu jakiejś przerośniętej jaszczurki ze skrzydłami mogliby to uznać za zniewagę i świętokradztwo, a zabijanie leszczy nie było w interesie Glave'a. Tak więc nasz dzielny poszukiwacz przygód spał na drzewie - oczywiście dopóki nie pojawiło się towarzystwo w postaci gościa "MHRROOOOOOK! MHROOOOOOOOOOOK!" i jego matki "Jak jeszcze raz spytają mnie o dowód to kogoś zabiję". Oczywiście nie obudził go wątpliwy popis elokwencji Pokemona w opisie smoka ani jego sztuczka z mrocznymi fajerwerkami (co swoją drogą jest jednym z oryginalniejszych sposobów wołania "MAAAAMOOOOOO!" na tym podwórku), a jego nagła zmiana w głosie i energii. Przebudzony i chwilowo pozbawiony przytomności chłopak stracił równowagę na gałęzi i zsunął się z niej wpadając w krzaki. Miał szczęście, zamortyzowało to jego upadek, ale i tak musiało wyglądać dosyć komicznie. Białowłosy "Shinigami" w końcu wydostał się z krzewów niszcząc przy tym trochę rabatkę. otrzepał się z resztek liści i ziewnął głośno. Odwrócił się w stronę uroczej rodzinki i drapiąc się po głowie przyjrzał się im nieprzytomnym wzrokiem ledwo przebudzonego człowieka.
-Ki czort? -zapytał nie wiadomo kogo patrząc na Darkraia. Nie miał pojęcia, że pelerynki z fikuśnymi dodatkami ze sklepu "Czarne z czarnym" są w modzie - z resztą i tak nigdy mody nie rozumiał.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://yousei.forumpl.net/t207-glave-henir-aka-shinigami

avatar
Liczba postów : 111
Dołączył/a : 07/09/2015

PisanieTemat: Re: Pomnik Smoka   Pią Paź 16, 2015 2:39 pm

Obeszło się bez żadnych przytulasków i tym podobnych powitań. Wystarczyły im słowa oraz mimika aby okazać swą radość z ponownego spotkania. Taką samą ona ujęła, na jej twarzy ukazał się miły uśmiech, bardzo ciepły. Rzadko, kiedy komukolwiek innemu niż jej synowi taki rzucała. Można by uznać, że ma taki rodzinny pakiet premium, którego nie musiał wykupywać. Na to, co jej opowiedział, sama odpowiedziała gromkim, choć dość pogodnym śmiechem, a formą jej nagradzania było pogłaskanie białowłosego po głowie, starając się mu ułożenia czupryny nie zepsuć.
- Miło mi to słyszeć, synku. A krzyczał bardzo, kiedy go pozbawiałeś... - zapytała, choć nie dane było jej skończyć. Obejrzała się w drugą stronę, zabierając rękę. Był to taki powolny ruch mający ukryć zaskoczenie. Jednak co tu ukrywać zaskoczenie w ruchu, który sam tymże emanował? Ułożyła ją na kamiennej krawędzi, gdzie spoczywała wcześniej, obejrzała uważnie przybysza, który chyba czasem nie uważał jej za kogoś, kto byłby dorosły.
- A jak myślisz? - zapytała z pewną zniewagą. Chociaż był w Requiem, zdarzało jej się powiedzieć coś niezbyt miłym tonem. Szczególnie, jeśli przychodził tutaj tak z zaskoczenia. Do samego Glave'a nie miała nic. Po prostu sposób, w jaki podszedł do nich ją nieco zirytował. - Możesz zgadywać, masz trzy szanse - dodała po chwili, chcąc się w pewnym sensie zabawić z nowo przybyłym magiem.

_________________

#e0bc38
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://yousei.forumpl.net/t202-elisabeth-elize-schwarze

avatar
Liczba postów : 29
Dołączył/a : 10/10/2015
Wiek : 19
Skąd : MMz

PisanieTemat: Re: Pomnik Smoka   Pią Paź 16, 2015 4:20 pm

Chłopak słysząc zadowolenie mamy ucieszył się jeszcze mocniej. Na jego twarzy widać było "banana" od ucha do ucha. Chyba jego życiowym celem było zyskiwanie dumy mamusi. Tak przynajmniej to wyglądało. Gdy Elize zaczęła lekko czochrać jego włosy wiedział, że nie udaje. To była najlepsza mama na świecie.
W pewnym momencie jednak coś przerwało tę sielankę. Dziwne określenie, ale innego pasującego nie znam. Ktoś bowiem spadł z pobliskiego drzewa. Darkrai uważnie patrzył w stronę krzaków-lądowiska. Gdy wyszedł z nich chłopak i niby od niechcenia rzucił pytanie, mama zareagowała. Mama wiedziała co robić! On jednak wolałby, gdyby facet odpuścił i sobie poszedł.
- Mamo... znasz go? - spytał niepewnym głosem Darkrai, lekko chowając się za mamą. Wyglądało to co najmniej zabawnie. Nie często widać szesnastolatka w specyficznym ubiorze, zachowującego się jak zaczepiony przez nieznajomego czterolatek.
Darkrai nie był pewny intencji i umiejętności nowo przybyłego drzewo-spadacza, a nie lubił ufać ludziom obcym. Oczywiście wiedza o tym, że Glave pochodzi z tej samej gildii od razu dodawała pewnej dozy zaufania, ale... To nie wystarczy.

_________________
"On the other side of our word, Darkrai has his full magic power"
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://yousei.forumpl.net/t196-darkrai-schwarze

avatar
Liczba postów : 48
Dołączył/a : 13/10/2015
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Pomnik Smoka   Pią Paź 16, 2015 9:45 pm

Gdyby ktoś chciał pozbyć się ze świata naszego białowłosego szermierza, teraz miałby najlepszą okazję. Zupełnie pozbawiony wszelkich wyższych funkcji myślowych, Glave został postawiony przez arcytrudnym zadaniem sklasyfikowania ludzi, których właśnie przed sobą widział. Przyjrzał się więc uważnie jeszcze nie do końca przebudzonymi oczami. Zauważył coś w stylu deski z różnymi gałami, masą świecących dodatków i pewnie wyglądającą twarzą. Siedziała ona obok jakiegoś neo-gotha z dziwnymi fetyszami na punkcie "incest" i potencjalnymi zaburzeniami rozwoju mentalnego... No cóż zdarza się. Glave nie był detektywem - do głowy przyszło mu tylko to co zobaczył.
-Loli... -powiedział wskazując palcem na Elize. Zaraz potem przekierował palec na Darkraia. -Dziwak...
Elize chciała odpowiedzi i ją dostała. Jaka będzie reakcja, to się okaże ale nie prowokuje się człowieka, który dopiero co się przebudził, do kreatywnego i spójnego myślenia. Chyba, że uważała siebie i towarzysza za takie sławy i kozaków, że każdy tylko przed nimi spierdala gdzie pieprz popadnie a ich sława budzi strach w najdalszych zakątkach świata. Cóż, do Glave'a nie dotarła, tak samo jak 3/4 reszty wiedzy, którą każdy powinien o świecie znać. Taki człowiek, co poradzić.
Na dokładkę ziewnął ledwo przykrywając usta ręką.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://yousei.forumpl.net/t207-glave-henir-aka-shinigami

avatar
Liczba postów : 111
Dołączył/a : 07/09/2015

PisanieTemat: Re: Pomnik Smoka   Pią Paź 16, 2015 10:49 pm

Kiedy padło pytanie dotyczące Glave'a, ona jedyne westchnęła ciężko i spojrzała się ku górze, na sklepienie. Nie uważała białowłosego przybysza zwanego Shinigami za kogoś ważnego. Nie. Był to ktoś, z kim mimo wszystko wiązała ją jedynie gildia.
- Ktoś, kto jest z nami w Requiem, synu - wyjaśniła dość prosto i zwięźle. Odpowiedzi mężczyzny jednak sprawiły, że aż wstała i w razie czego oddzieliła go od syna sobą samą. Nie wiedziała, jaka może być reakcja malca na to, że go nazwano dziwakiem. Zmrużyła oczy, złote nieznacznie rozbłysło, co było zwiastunem zirytowania, aby zaraz założyć ręce na piersi. Uniosła również kącik ust w górę nieznacznie, aby po chwili cicho westchnąć.
- Niestety, szanowny pan Glave Henir odpada z naszego teleturnieju "Graj o Requiem". Niestety, obie odpowiedzi są nieprawidłowe, a dodatkowo na tyle rozwścieczyły publikę, że nie otrzyma pan drugiej i trzeciej szansy - powiedziała teatralnym wręcz głosem rodem z jakiegoś tandetnego teleturnieju dla rozluźnienia atmosfery. Cóż, wcześniejsze również było pytaniem w celu lekkiego "rozbudzenia" rozmówcy, jednak skoro poszło to w złą stronę, to wypadałoby to choć trochę naprawić. - Wybacz, że zmuszam biednego, zaspanego człowieka do myślenia na miarę wielkich myślicieli sprzed Dnia Upadku - dodała na sam koniec.

_________________

#e0bc38
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://yousei.forumpl.net/t202-elisabeth-elize-schwarze

avatar
Liczba postów : 29
Dołączył/a : 10/10/2015
Wiek : 19
Skąd : MMz

PisanieTemat: Re: Pomnik Smoka   Sob Paź 17, 2015 11:50 am

Słowa jakie padły z ust obcego maga nie był w pełni zrozumiałe dla Darkraia. Chłopak przechylił lekko głowę otwierając szerzej jedyne niezasłonięte włosami oko, po czym wstał i ustawił się lekko za mamą. Jeżeli śpioch miał podjąć jakieś działania, synek mamusi też chciał zareagować. Na szczęście jasnowłosego, młody zabójca nie aktywował jeszcze swoich morderczych instynktów...
- Czy śpioszek właśnie obraził mamusię? - szepnął do ucha mamy. W zasadzie nie miał pojęcia co znaczy "Loli", a określenie "dziwak" nie ugodziło go w honor - Możemy już iść... Obiecałaś mi spacer po gildii mamo... - dodał niepewnym tonem.
Nie miał ochoty na dalszy dialog z obcym mu magiem. Wiedział, że może mieć z nim więcej do czynienia, gdyż Glave też jest magiem Requiem. Mimo to wolałby spędzić to popołudnie z ukochaną rodzicielką. Nie miał na to zbyt często możliwości, gdyż gildia wymagała wypełniania coraz dłuższych misji w coraz dalszych miejscach...

_________________
"On the other side of our word, Darkrai has his full magic power"
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://yousei.forumpl.net/t196-darkrai-schwarze

avatar
Liczba postów : 48
Dołączył/a : 13/10/2015
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Pomnik Smoka   Pon Paź 19, 2015 12:51 am

Glave nie miał zamiaru wywołać w towarzyszach jakiejś specjalnej reakcji - ani obrazić, ani zażartować. Z Elize już trochę się znał, chociaż jak to on, nigdy nie zacieśniał więzów jakoś niezwykle mocno. To, że srebrnowłosy nigdy nie był zbyt przyjacielskim i towarzyskim typem nie było też niczym dziwnym. Kto jak kto ale Elize powinna o tym pamiętać.
Coś jednak zaciekawiło młodego szermierza, a konkretnie było to słownictwo "dziwaka". Otóż ów "Dziwak" zwracał się do Elize per "mama". Mimo znacznego opóźnienia, jego trybiki w głowie zaczęły powoli działać, kręcić się i w końcu dojść do słusznego wniosku!
-Czekaj... że to niby jest twój syn? -zapytał dosyć skołowany, bo nigdy by nie przypuszczał, że Elize miała męża, a co dopiero była w ciąży, a jeszcze bardziej, że dobre kilkanaście lat temu. No co? To ignorant jakich mało, jego ostatnio zdziwiło to, że słońce nie kręci się wokół ziemi tylko to ziemia wokół słońca. Swoją drogą informacja ta spłynęła po nim jak woda po kaczce, ale to już inna sprawa.
Wracając jednak do pomysłowego monologu Elize, rodem ze słynnego programu "Jeden z Postaw na Milionerów's Kitchen"... Glave odchylił się do tyłu jakby w geście rozgrzewki i lekko rozmasował kark lewą ręką.
-Hai, hai... Przegrałem powiadasz. A może zagramy w coś, w co ty zazwyczaj przegrywasz? -powiedział wystawiając prawą rękę w bok. Zalśniło w niej żółte światło formując "Susanoo" - gargantuicznych rozmiarów oręż Glave'a. Piło-podobny miecz spoczął na jego ramieniu strasząc ostrymi ząbkami. -Nie musisz się martwić - ja dam ci tyle szans ile będziesz potrzebować. Z resztą jak zwykle....
W oczach chłopaka zdawało się dojrzeć jasny błysk, co nie jest częstym zjawiskiem. Jednak Elize Dobrze go znała - częste treningi z magiem mogły nauczyć ją reagować na ten jeden impuls. Leniwy i olewający wszystko Glave odchodzi w dal, kiedy pojawia się jedyna rzecz na jakiej mu zależy - walka (lub chociaż jej cień w postaci treningu).
-Chociaż... treningi z tobą uczuliły mnie na twoje umiejętności. To nie zabawa, kiedy znam twój kolejny ruch... Co powiesz na twojego dzieciaka, hm? Może on dostarczy mi chwili rozrywki? W końcu to wy mnie obudziliście, wiec macie u mnie dług... -zapytał wskazując mieczem Darkrai'a. Dalej mówił znużonym głosem, w sumie jego ton chyba po prostu taki był.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://yousei.forumpl.net/t207-glave-henir-aka-shinigami

avatar
Liczba postów : 111
Dołączył/a : 07/09/2015

PisanieTemat: Re: Pomnik Smoka   Pon Paź 19, 2015 11:08 am

Tkwiła trochę między młotem, a kowadłem. Co odpowiedzieć, aby żadnej ze stron nie urazić? Z jednej strony Darkrai prosił ją o to, aby iść do gildii na spacer. Obiecała mu to już na długo przed jego podróżą. Miała to zrobić niemalże od razu w momencie jego powrotu, po niedługiej z resztą kwestii powitania. Teraz jednak okazało się, że Glave był chętny na walkę, a tego to on nie odpuści chyba nigdy. Już zdołała się na nim poznać przez cały ten czas, więc reakcja na stworzenie miecza i skierowania go w stronę jej syna, cofnęła się naprawdę nieznacznie i tak, jak to zwykle bywa, dotknęła jego końcówki palcem. Typowa jej reakcja na chęć walki. Ona również należała do osób, które naprawdę chętnie walczyły, choć zależało to w dużej mierze od sytuacji, a obecnie miała do złagodzenia "konfliktu" dalszych działań.
- Zawsze przegrywam? Czy wycofanie się w odpowiednim momencie jest również przegraną w Twoim mniemaniu, którego w pełni jednak nie miałam okazji poznać? - zapytała, uśmiechając się nieznacznie kącikiem ust. W ten charakterystyczny, wredny i podły sposób. - Przed podróżą mojego syna obiecałam mu, że znajdę chwilę na zapoznanie go z gildią. A co do tego, czy chce walczyć, niech on zadecyduje. Chociaż jestem jego matką, nie mam prawa decydować za niego, pozostawiam mu wolną wolę w takich kwestiach - dodała, spojrzała się na białowłosego z uśmiechem. Nigdy nie narzucała mu własnego zdania z racji takiej, że uznawała go za dorosłego w kwestii psychicznej. Znała jego umiejętności i mogła mu zaufać, że wróci cały i zdrowy.
- Z resztą, zdziwiony jesteś tym, że mam dziecko? Czy może dopiero teraz Twój proces myślowy się wybudził? - zachichotała po chwili dość wrednie, przechylając głowę na bok.

_________________

#e0bc38
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://yousei.forumpl.net/t202-elisabeth-elize-schwarze

avatar
Liczba postów : 29
Dołączył/a : 10/10/2015
Wiek : 19
Skąd : MMz

PisanieTemat: Re: Pomnik Smoka   Pon Paź 19, 2015 4:12 pm

Wychylając się zza zasłaniającej go mamy, Darkrai zrobił taką minkę. Widać nie przypadł mu do gustu pomysł walki z panem G.
- Nie chce mi się walczyć, mamo~... - powiedział przeciągliwym głosem nie puszczając nadętych policzków. Mina ta do niego kompletnie nie pasowała i była zasadniczym kontrastem do mrocznej sylwetki. Widać nie każdy psychopata i morderca są poważni...
Z resztą zachowanie chłopca nie pasowało do opisu mordercy... Glave i Elize byli w gildii niejednokrotnie i wiedzą, że oryginalność jest modna... Mimo to postawa prezentowana prze Darkraia była sprzeczna z podstawowym założeniem zabójcy. On był po prostu zbyt dziecinny jak na swój wiek.
- Chodźmy już~! - wyśpiewał radośnie z lekkim podskokiem. Widać w ogóle nie przejął się wyciągniętą w jego stronę bronią, a nawet postanowił olać nieznanego mu maga.

_________________
"On the other side of our word, Darkrai has his full magic power"
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://yousei.forumpl.net/t196-darkrai-schwarze

avatar
Liczba postów : 48
Dołączył/a : 13/10/2015
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Pomnik Smoka   Pon Paź 19, 2015 11:19 pm

Całkowicie zbity z tropu miną Darkrai'a Glave nie wiedział co zrobić. Cóż, nic dziwnego, w końcu pierwszy raz spotykał się z kimś tak opóźnionym w rozwoju. Czy może raczej powinien powiedzieć, z takim maminsynkiem? Kto wie - jedno jest pewne ta minka i tekst chłopaka całkowicie wybiły go z rytmu. Opuścił miecz, który po chwili zniknął w jasnym świetle. Na chwilę całkowicie się zawiesił i trwał w tym stanie jakąś minutę. Potem otrząsnął się.
-Eee... -wykrztusił z siebie i odpowiedział Elize. -To, że masz dziecko wiedziałem, po prostu nie wiedziałem, że aż tak stare... Chociaż może to jakaś choroba i tylko tak wyrósł. Z resztą, mniejsza... -powiedział odwracając się na pięcie i idąc w stronę siedziby Gildii. Nie miał szans ani na pojedynek ani na rozrywkę więc też nie miał zamiaru się tutaj nudzić. W pokoju padnie na łózko i przynajmniej trochę się zdrzemnie.
-Nudno tu, wracam do gildii. Może złapię jakąś robotę... -i odszedł jak zwykle bez pożegnania.

/zt

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://yousei.forumpl.net/t207-glave-henir-aka-shinigami

avatar
Liczba postów : 111
Dołączył/a : 07/09/2015

PisanieTemat: Re: Pomnik Smoka   Wto Paź 20, 2015 6:50 am

- Bye~ - odezwała się do białowłosego zwyczajowo, po czym westchnęła. Zajrzała przez swoje ramię na syna swego, puściła mu lekki uśmiech i zaraz pogłaskała go po głowie. Podjął odpowiednią decyzję, według tego, co myślał i uważał. Nie zwracała jednak uwagi na to, w jaki sposób tego dokonał. Nie przejęła się zachowaniem, mimiką twarzy, sposobem mówienia. Uważała to za normalne - nigdy się nie przejmowała takimi rzeczami. W końcu na nią samą działała w dużym stopniu jej własna magia. Więc czemu miałaby się przejąć działaniem magii na własnym synu? Może dlatego, że jest matką?
- Strasznie Ci spieszno do tej gildii! - zawołała, śmiejąc się pogodnie. Z resztą, kiedy o wieku dostosowanym do charakteru mowa, czy ona zachowuje się jak na 36-latkę przystało? Trochę nie sądzę, aby dorosła osoba w tym wieku zachowywała się aż tak wrednie i z drugiej strony tak dobrze się dogadywała z młodszymi.
- Więc chodźmy - zdecydowała i ruszyła w stronę budynku gildii.

z/t + Darkrai

_________________

#e0bc38
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://yousei.forumpl.net/t202-elisabeth-elize-schwarze

avatar
Liczba postów : 180
Dołączył/a : 30/09/2015
Skąd : Krainy Północy

PisanieTemat: Re: Pomnik Smoka   Nie Lis 08, 2015 9:01 pm

Późne popołudnie w mieście Esenthor, które nadal tętniło życiem. W oknach ściśniętych domów tliły się światła, zaś na uliczkach panował gwar i uszu dobiegały wesołe rozmowy mieszkańców. Wbrew powszechnej opinii żyjący tutaj ludzie byli naprawdę zadowoleni z dobrobytu, który ich otaczał i przestali przejmować się wszechobecnym niewolnictwem. Miasto w górze było w rozkwicie.
Księżniczka opuściła budynek gildii nieco znudzona, kierują się w tylko sobie znanym kierunku. Kaskady fioletowych włosów kołysały się leniwie przy każdym jej kroku, podobnie jak suknia, którą miała na sobie. W milczeniu pokonywała kolejne alejki oraz strażników, którzy jedynie kiwali jej głową w akcie powitania. Jej kunzytowe spojrzenie zadawało się jednak nieobecne. Dziś nie miała nastroju na długie spacery toteż na swój cel obrała smoczy pomnik, który znajdował się w centrum miasta.
Zatrzymał się kilka kroków przed nim, wyciągając dłoń i opuszkami palców przejeżdżając po zimnym, kamiennym pysku zwierzęcia. Chłód onyksowego budulca wzbudził dreszcze na porcelanowej skórze dziewczyny, która jednak zdawała się tym nie przejmować. Z cichym westchnięciem przymknęła oczy, przekręcając głowę nieco w dół. Kolejne uniesienie powiek sprawiło, że dostrzegła cień stojącej nieopodal postaci. Niewiele myśląc przekręciła głowę nieco w bok, obdarowując go spojrzeniem. Nie kojarzyła tego człowieka z gildii ani też nie była w stanie przypomnieć sobie jego twarzy z grona tych osób, które widziała w mieście bądź jego okolicach. Zmarszczyła nieco brwi. Chłodny, melodyjny głos wydobył się spomiędzy warg.

- Nie jesteś stąd.

_________________
Exchanging the white bond
Devoted prayers in one blue night
Winding green seeds fall down
Leaving the bronze one to harvest
Under purple mystery.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Liczba postów : 35
Dołączył/a : 08/11/2015

PisanieTemat: Re: Pomnik Smoka   Nie Lis 08, 2015 9:18 pm

Chłopak przybył do tego miejsca aby dowiedzieć się kilku spraw. Był świadomy tego iż może się stąd nie wydostać i zostać więźniem tego miasta jednak sprawa która go tu przygnała była na tyle ważna aby zaryzykować, a sprawą tą była rewolucja. Nie jakieś małe powstanie, lecz wyzwolenie ludu uciśnionego spod ręki tyranii ludzi żyjących na górze łańcucha pokarmowego. Zdawał sobie sprawę z tego, iż jeśli zrobi to teraz, zakończy się to fiaskiem. Planował jak by to zrobić, kiedy to nagle ktoś do niego przemówił. Na początku pomyślał iż jest to jakiś strażnik.
- Jestem tu tylko przejazdem, pomyślałem iż odwiedzę starego kowala z tego miasteczka. Przez długą podróż mój miecz nie jest już tak wspaniałym orężem jak wcześniej - Powiedział i spojrzał na personę która do niego przemówiła.
Wtedy dostrzegł iż była to dziewczyna, dodatkowo nie nosiła na sobie munduru co oznaczało iż była cywilem. Jego złote oczy można powiedzieć iż "przeskanowały" ją od góry do dołu oceniając przy tym potencjalne uzbrojenie. Widząc iż miała suknię wiedział że pod nią, zaraz przy udzie może znajdować się jakiś ukryty oręż. Dodatkowo niewykluczone iż jest magiem, dlatego też wolał się nie spoufalać, ponieważ była ona na swoim terenie.
- Jakby Panienka mogła, to czy była by możliwość aby pomóc mi w odnalezieniu wcześniej wspomnianego kowala? - Zapytał kłaniając się lekko.
Wbił swoje spojrzenie w ziemię, na jego twarzy pojawił się lekki uśmiech. Na początku gdy jeszcze nie była w stanie ujrzeć jego twarzy był on nieco złośliwy, jednak gdy się wyprostował usta młodego blondyna były wygięte w przyjazną dla oka "podkówkę".

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Liczba postów : 180
Dołączył/a : 30/09/2015
Skąd : Krainy Północy

PisanieTemat: Re: Pomnik Smoka   Nie Lis 08, 2015 9:29 pm

Cofnęła dłoń z onyksowego smoka, nie spuszczając z niego przenikliwego spojrzenia. Opuściła ją wzdłuż ciała, prostując palce tak, iż stykały się z materiałem odzienia. Obróciła się następnie, tym samym stojąc do niego bokiem. Nie pozostawała mu dłużna - ba, Yoona była na tyle bezczelna aby i jego zlustrować wzrokiem. Przekręciła głowę nieco w bok, pozwalając sobie odgarnąć kosmyk włosów za ucho. Cóż, Esenthor miało znanych mistrzów kowalstwa i jego wypowiedź w uszach dziewczyny miała jakiś sens. Na jego ukłon pochyliła głowę tak, jak robią to damy w geście powitania.
- Rozumiem. - zaczęła cichym głosem, w którym na próżno szukać było cienia większych emocji. Drobna twarz o porcelanowej karnacji podobnie - pozbawiona była uśmiechu i jakiejkolwiek wskazówki odnośnie jej intencji, pomijając oczywiście nutkę zaciekawienia w spojrzeniu.
- Wybrałeś dobre miejsce na naprawę orężu. Wszak to ważne, aby być zawsze przygotowanym na ewentualne niespodzianki, które przygotowuje nam las. A przynajmniej Władca tego miejsca tak powtarza. - dodała jeszcze, kończąc swój monolog. Zrobiła kilka kroków w jego stronę, trzymając ręce splecione pod piersiami.
- Myślałam, że lubisz smoki.

_________________
Exchanging the white bond
Devoted prayers in one blue night
Winding green seeds fall down
Leaving the bronze one to harvest
Under purple mystery.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Liczba postów : 35
Dołączył/a : 08/11/2015

PisanieTemat: Re: Pomnik Smoka   Nie Lis 08, 2015 9:45 pm

Kiedy słyszał już że łyknęła jego kłamstwo, był pewny iż uda mu się stąd wydostać bez żadnych problemów. Widząc jej twarz i czując jej spojrzenie na sobie wiedział że również stara się go przeanalizować. Było to dla niego o tyle wygodne iż powiedział już iż ma broń, dodatkowo nie musiał ukrywać znaku gildii gdyż go po prostu nie posiadał.
- Sława o waszych kowalach rozsiana jest po całym kontynencie - Powiedział potwierdzając jej słowa.
W sumie to właśnie dlatego wymyślił taką, a nie inną przykrywkę do swojej misji.
- W lasach wcale nie są najgorsze niespodzianki ze strony natury, jest wiele osób czyhających na wędrownych kupców z bogatym wyposażeniem - Dodał po chwili stojąc cały czas przy niej.
Mogła czuć na sobie jego spojrzenie, ponieważ rzeczywiście, wpatrywał się w nią jak w najpiękniejszy obraz, jednak intencje jakie miał względem niej nie były klarowne nawet dla samego Fujiego. Z jednej strony była tylko kolejnym pionkiem w jego grze, jednak wydawała się na tyle krucha iż jak by to zrobił wytrawny koneser, wolał by odstawić ją na bok, wsadzić do szklanej gabloty i chwalić się tym okazem. Gdy zapytała czy lubi smoki przerwała tym samym jego przemyślenia.
- Oczywiście, smoki są interesującymi stworzeniami. Pełnymi namiętności, odwagi, siły. Są symbolem męstwa, nie ma słów jakimi można by było opisać te cudowne stworzenia. Podczas swej wyprawy nie widziałem żadnego, jednak wierzę iż żyją gdzieś w okolicy, pozostając w ukryciu i przyglądając się ludziom - Odrzekł patrząc w niebo.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Liczba postów : 180
Dołączył/a : 30/09/2015
Skąd : Krainy Północy

PisanieTemat: Re: Pomnik Smoka   Nie Lis 08, 2015 10:00 pm

Słuchała go uważnie nie spuszczając wzroku. Trzeba przyznać, że jak na księżniczkę to Yoona nie była kobieta płochliwą i nieśmiałą, chociaż jej chłodne zachowanie i obojętne podejście do ludzi mogło sprawiać mylne wrażenie. Faktycznie tak było. Ludzie chcieli bogactwa i władcy, nawet gdy nie przyzwali się do tego sami przed sobą. Każdy był egoistą i nie potrafiłaby wskazać żadnego wyjątku. Szkoda tylko, że część osób wybierała drogę haniebną, jaką jest kradzież, a nie własna praca. Czyż sukces nie smakuje wtedy lepiej?
- Lenistwo ludzkie jest przykre.
Skwitowała krótko. No ale to nie było coś, czym musiałaby się martwić. Kiwnęła głową, przenosząc wzrok na stojący za jej plecami pomnik, tym samy obracając głowę i patrząc przez ramię. W istocie była drobna, a do tego nieuzbrojona - jej aparycja nadawała wrażenia, że byle dotyk byłby w stanie poważnie uszkodzić jej szczupłe ciało i właściwie miała dzięki temu spokój.
- To tylko jedna strona medalu. Są też chciwe, złośliwe, żądne wiedzy i władzy, a także cwane. Trzeba jednak przyznać, że ich siła jak i wytrzymałość robią wrażenie. - odparła cicho z cieniem nostalgicznego uśmiechu na wargach, obracając się następnie przodem do mężczyzny. Niewiele myśląc zrobiła kilka kroków, zaczepiając opuszkami palców rękaw jego odzienia i tym samym zmuszając go do ruchu. Jej dumnie podniesiona głowa skierowana była jednak przed siebie. Opuściła dłonie wzdłuż ciała, ponownie zaczepiając nimi o materiał czarnej sukienki.
- Chociaż pożądanie to nic złego. Każdy je ma w sobie. Jedni chcą miłości, inni władzy, a jeszcze inni dóbr materialnych.. A Ty? Czego tak właściwie pragniesz? - zaczęła cicho, wolno kierując się w stronę jednej z uliczek. W końcu chciał aby zaprowadziła go do kowala. Kosmyki włosów opadły do przodu, przysłaniając nieco jej twarz.
- Czyżbyś chciał spotkać smoka podczas swojej podróży?

_________________
Exchanging the white bond
Devoted prayers in one blue night
Winding green seeds fall down
Leaving the bronze one to harvest
Under purple mystery.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Liczba postów : 35
Dołączył/a : 08/11/2015

PisanieTemat: Re: Pomnik Smoka   Nie Lis 08, 2015 10:12 pm

Kiedy tak słuchał tego co ma do powiedzenia o smokach, zdał sobie sprawę iż możliwe jest iż ona wie coś na ich temat. Ba, w sumie był tego pewny jednak nie wiedział czy jest to wiedza podręcznikowa czy też miała jakieś bliższe relacje z przedstawicielami tego gatunku.
- Pożądanie jest złe, nie ważne czy to miłość, władza czy też pieniądze. Nie ma miłości na tym świecie. Jest tylko cierpienie - Powiedział wbijając wzrok w ziemię.
Taka jest prawda, a bynajmniej dla niego. Nigdy nie zaznał miłości, ani od rodziców, ani od nikogo innego. Chciała dowiedzieć się czego on pożąda? Za żadne skarby. Chłopak w chwili gdy usłyszał to pytanie poczuł się tak jakby otrzeźwiał po wypiciu alkoholu.
- Przykro mi ale nie mogę Ci powiedzieć, to jest sekret. Sądzę że gdybyś dowiedziała się o tym to zaczęła byś się śmiać a to jest strasznie upokarzające - Dodał po chwili uśmiechając się.
Wiedział że jeśli powie to w ten sposób może uda mu się ją zniechęcić do wyciągania dalszych informacji. Jeśli jednak to nie poskutkuje zawsze będzie mógł zmyślić coś innego.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Liczba postów : 180
Dołączył/a : 30/09/2015
Skąd : Krainy Północy

PisanieTemat: Re: Pomnik Smoka   Nie Lis 08, 2015 10:29 pm

Była członkiem gildii, która czciła smoki - jak mogłaby nie wiedzieć? Cała ich idea opierała się na tych stworzeniach. Więcej informacji miał jednak sam Manipyureta, chociaż nie dzielił się nimi zbyt chętnie - a już w ogóle z osobami nie będącymi bezpośrednio w jego otoczeniu. Księżniczka jednak miała to zaszczytne miejsce w kręgu. Dziewczyna pokręciła przecząco głową, a przez twarz przebiegł jej cień rozbawionego uśmieszku. Zniknął jednak tak szybko jak się pojawił.
- A ja myślę, że to coś naturalnego. Wręcz fakt świadczący o tym, ze czegoś pożądamy jest utożsamiające z istotą ludzką. Cierpienie też jest nieodłącznym elementem naszej natury. - zaczęła rzucając mu spojrzenie intensywnie ametystowych oczu spod wachlarza długich, czarnych rzęs. Niemniej jednak nie przestawała wolno kroczyć, jakby spacerem w towarzystwie nieznajomego. Mijali kolejne metry alejki, mijający ich ludzie rzucali zaciekawione spojrzenia. Wydawać by się mogło, że dla Yoony otaczająca ją rzeczywistość przestała istnieć. Przymknęła oczy, a na pełnych, pudrowo-różowych ustach zagościł subtelny uśmieszek.
- Sekrety są dobre. Tajemniczość sprawia, że stajemy się w oczach innych bardziej interesujący. Pozwól jednak, że zapytam - jak Cię zwą?
Uświadomiła sobie, że nadal nie znała jego imienia. Mężczyzna wydawał się jej nieco zbyt grzeczny jak na te tereny, chociaż pozostawał mimo wszystko ciekawym towarzystwem. Lubiła nieznane. Odchyliła głowę nieco do tyłu, pozwalając by kaskady włosów opadły na plecy, kołysząc się leniwie. Latarnie miejskie zabłysły ciepłym, żółtym światłem. Tłok na ulicy jakby nieco zmalał. W końcu dla mieszkańców była to idealna pora do udania się w stronę karczmy.
- Powiedz mi.. Naprawdę szukasz kowala czy to tylko wymówka? Bowiem nie sądzę, abyś o tej porze jakiegoś zastał.- rzuciła cicho, obracając się gwałtownie tak, że stanęła naprzeciw niego blokując mu drogę. Na twarzy nadal wymalowana była ciekawość, zaś na ustach zatańczył zadziorny uśmiech. Księżniczka skrzyżowała ręce pod piersiami wbijając wzrok w jego twarz. [/color]

_________________
Exchanging the white bond
Devoted prayers in one blue night
Winding green seeds fall down
Leaving the bronze one to harvest
Under purple mystery.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Liczba postów : 35
Dołączył/a : 08/11/2015

PisanieTemat: Re: Pomnik Smoka   Nie Lis 08, 2015 10:46 pm

Idąc tak z nią alejką, i słuchając teorii o człowieczeństwie tylko jej przytakiwał. Rozmowa wydawała mu się bardzo interesująca, jednak kłamstwa w niej zawarte sprawiają iż daleka jest ideałowi.
- Dla was ludzi pewnie jest to coś naturalnego czegoś pożądać, jednak my, demony nie potrzebujemy żadnych emocji poza strachem naszych ofiar - Powiedział to bardzo poważnie, patrząc na nią.
Szedł tak przez chwilę po czym zaczął się śmiać. Oczywistym było iż nie był demonem, w sumie wiadomym też było iż nie wciśnie jej takiego kłamstwa.
- Przepraszam, trochę mnie poniosło po rozmowie o tych smokach. Nazywam się Madason wędrowny handlarz i zabójca bestii - Przedstawił się idąc koło niej.
Droga mijała, zrobiło się ciemno, lampy zapaliły się tworząc bardzo romantyczny klimat. W sumie na początku tego nie zauważył bo zaczął się zastanawiać czy ludzie w tym mieście naprawdę są pod tyranią władcy, czy może też są szczęśliwi mieszkając tutaj. Idąc tak dalej nawet nie zauważył iż dziewczyna się zatrzymała, również zatrzymując się praktycznie tuż przed jej twarzą.
- Masz rację, nie szukam kowala - Odpowiedział patrząc gdzieś w bok.
Świadom był iż nie mógł jej powiedzieć prawdy, dlatego też musiał coś wymyślić na poczekaniu tak samo jak i imię.
- Przybyłem tu aby spotkać Ciebie, przed wyjazdem z mojego rodzinnego miasta spotkałem wróżbitkę która wywróżyła nam to spotkanie - Opowiadał łapiąc ją za ręce.
Cóż, możliwe iż dostanie za to po głowie jednak przynajmniej będzie miał coś na powstrzymanie podejrzeń.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Liczba postów : 180
Dołączył/a : 30/09/2015
Skąd : Krainy Północy

PisanieTemat: Re: Pomnik Smoka   Nie Lis 08, 2015 11:04 pm

Uniosła brew w akcie zaskoczenia, gdy przeistoczył siebie w istotę inną niż ludzką. Tak się złożyło, że Yoona była istotą silnej wiary w kwestii tych stworzeń jak i wielu innych, magicznych i inteligentnych kreatur. Z pewnością fakt, ze była magiem tu pomagał - skoro magia istniała, to czemu oni nie? Podobnie było zresztą ze smokami, tylko we Fiore nawet ludzie pozbawieni talentu jak i wiary musieli zaakceptować fakt ich istnienia. Przyglądała mu się z uwagą.
- Twoje imię Ci nie pasuje. Profesja też niezbyt do miecza, który dzierżyć. Ale sama przecież mówiłam, że sekrety są dobre.- odparła krótko, wzruszając ramionami.
Stala przed nim nadal pozostawiając skrzyżowane ręce pod piersiami oraz rozrzucone niedbale włosy, których kosmyki spływały na szyję i ramiona, ciągnąc się aż za linię biustu. Suknię miała dopasowaną, jej górę tworzył sznurowany na plecach gorset. Nie była jednak specjalnie rozkloszowana - raczej z gracją spływała w dół. I wszystko byłoby absolutnie w porządku gdyby nie to, co mężczyzna zrobił.
To, że Yoona była zaskoczona jest określeniem zdecydowanie zbyt łagodnym - jej wargi pozostały subtelnie rozchylone, a ona sama zamrugała kilkakrotnie, przenosząc wzrok między jego twarzą, a dłońmi, którymi tak gwałtownie chwycił jej własne.

- Wr.. Wróżbitka..- powtórzyła cicho z niedowierzaniem w głosie, kręcąc następnie głową. Uniosła jedną dłoń i przyłożyła do ust, z których wydobył się melodyjny, kobiecy śmiech. Dawno nikt jej tak nie rozbawił. Twarz porcelanowej lalki momentalnie ożyła, nawet blade lica nabrały cienia rumieńców.
- Absurdalne. Sam nie wierzysz w to co mówisz.- rzuciła przez śmiech, pozwalając sobie odwrócił wzrok gdzieś na bok. Dawno nie słyszała tak nieprawdopodobnej historii. Może według ludzi była tylko głupiutką, uroczą księżniczką no ale bez przesady.

_________________
Exchanging the white bond
Devoted prayers in one blue night
Winding green seeds fall down
Leaving the bronze one to harvest
Under purple mystery.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Liczba postów : 35
Dołączył/a : 08/11/2015

PisanieTemat: Re: Pomnik Smoka   Nie Lis 08, 2015 11:18 pm

Fuji widząc jej śmiech nie był pewny czy było to aż tak zabawne, czy też przejrzała jego kłamstwo. Postanowił jednak dalej trwać w swoim kłamstwie, i ściemniać dalej do uzyskania odpowiedniego efektu.
- Wierzysz w smoki a nie wierzysz w przeznaczenie? - Zapytał patrząc jej w oczy.
Wiedział iż jest to bardzo ryzykowna gra, jednak w tym momencie miał ochotę zaryzykować. Rzadko kiedy zdarzało się mu bawić w takiej sytuacji.
- Nie mógłbym kłamać patrząc w Twoje oczy - Powiedział uśmiechając się do niej.
Saito był mistrzem kłamstwa, nie było drugiej takiej osoby która potrafiła by tak bezczelnie łgać prosto w oczy drugiej osobie, dodatkowo z taką skutecznością.
- Może przejdziemy się w jakieś bardziej ustronne miejsce? - Zaproponował.
Nie było może tu aż tyle ludzi co na początku, jednak wtedy też nie starał się podejść Yoony tym sposobem co teraz. Jest on ryzykowny, i pewnie się nie uda jednak jak to mówią, kto nie ryzykuje ten szampana nie pije. Dodatkowo czuł że może być ona silnym sprzymierzeńcem i jeśli tylko uda mu się ją jakoś zachęcić do współpracy, będzie na wygranej pozycji.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content


PisanieTemat: Re: Pomnik Smoka   

Powrót do góry Go down
 

Pomnik Smoka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

 Similar topics

-
» Pomnik tubylców
» Pomnik Piotrusia Pana
» Nie drażnij śpiącego smoka! A na pewno go nie podrywaj..
» Rasy Smoków
» Spis różdżek

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Yousei no Hikari :: Enklawa Requiem :: Esenthor-