IndeksIndeks  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Alicja, która dalej szuka swojej Krainy Czarów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość

avatar
Liczba postów : 8
Dołączył/a : 09/12/2015

PisanieTemat: Alicja, która dalej szuka swojej Krainy Czarów   Sro Gru 09, 2015 7:05 pm

Alice „Biały Królik” Martenshie



Informacje Podstawowe

Imię: Alice
Pseudonim: Biały Królik, tak nazwały ją osoby, które jej poszukują, inni mówią na nią lalka
Nazwisko: Martenshie
Pochodzenie: Yoakeshi
Data urodzenia: 13 stycznia X898
Rasa: Wydaje się być człowiekiem, chyba nawet nim jest.
Orientacja seksualna: Co to? Lubi każdego, kto przypomina jej brata.
Przynależność: Neutralna
Kolor znaku gildii: -
Miejsce umieszczenia znaku gildii: -
Reputacja: Uciekinierka i złodziejka.


Informacje użytkowe

Magia: Magia Ksiąg
Magiczna Energia: 2.500
Majątek: 2000 klejnotów
Ekwipunek: Legendarium i nieznany, zamknięty grimoire.
Umiejętności: Znajomość starożytnych języków | Ukrywanie się | Szybkość


Aparycja

Praktycznie każda osoba, która tylko zobaczy Alice, siedzącą gdzieś myśli sobie „kto tu zostawił tę lalkę?”, duże zdziwienie pojawia się, gdy ta „lalka” zaczyna się poruszać i odchodzi w swoją stronę. Niska z niej dziewczynka mierząca ledwo 140 centymetrów wzrostu, ważąc przy tym „całe” 35 kilogramów. Nieskazitelnie biała cera, która pozbawiona jest jakichkolwiek znamion czy blizn, daje wrażenie bycia osobą stąpającą jedną nogą po tamtym świecie, jednak nic bardziej mylnego! Alice to jedno z najbardziej zdrowych dzieci, może jedynie trochę za chude jak na swój wiek. Tak, w budowie ciała blisko jej do tej idealnej sylwetki lalki – płaski brzuch, smukłe ręce, delikatne dłonie z zadbanymi paznokciami, drobne stopy, szczupłe nogi, ona to wszystko posiada. Niech Cię to tylko nie zmyli, pomimo tak wątłej budowy ma w sobie trochę siły, a najwięcej w nogach wyćwiczonych podczas ucieczek. Główka trzyma się na chudej szyi, która wydaje się złamać lada moment. Sama twarz nie wyróżnia się kolorem od reszty ciała, tak samo blada, tak samo wyglądająca na martwą. Jedynie lekki rumieniec pokazuje fakt, iż serce ciągle bije. Drobne usta w kolorze bladoróżowym, z lekko wykrzywionymi w dół kącikami, ukazują smutek przeszłości dziewczęcia, rzadko ujawniają swój kojący serce uśmiech. Nad nimi malutki nosek, leciutko zadarty ku górze, nadaje troszkę wyniosłości twarzy Króliczkowi. Duże oczy o dwóch barwach – jedno niebieskie niczym niebo w najpogodniejszy dzień, drugie zielone jak lasy wiosną, ale są one puste, wyglądają poza horyzont świata żywych. Przyozdabiają je gęste, czarne rzęsy powodujące niekiedy zazdrość u niektórych, bardziej dojrzałych kwiatów tego świata. Całość przyozdabiają złociste włosy, sięgające za pas. Delikatne w dotyku, proste, zadbane, inaczej mówiąc idealne dla takiej „lalki”. Zawsze ma w nich jasnoniebieską opaskę z kokardą.
Ubiór dziewczęcia łączy kolory nieba, niebieski i biały, a także czasem elementy czerwieni i czerni. Na co dzień nosi najczęściej bardzo proste komplet. To koszula w białym kolorze z bufiastymi, krótkimi rękawami, a na nią narzucona błękitna kamizelka z dwoma złotymi guzikami oraz zawiązana pod szyją, czerwona kokarda.. Dół, to sięgająca za kolana spódniczka w kolorze kamizelki, wykończona białymi falbanami oraz z zawiązanym fartuchem o tej samej barwie co koszula z bogato zdobionym wykończeniem. Na nogach ma również białe zakolanówki i bordowe baleriny z zapięciem.

Cechy charakterystyczne: Heterochromia – prawe oko niebieskie, lewe zielone, włosy o nienaturalnie złotym kolorze. Podczas korzystania z Legendarium i wpadnięciu w stan opętania przez książkę jej oczy zmieniają barwę na fioletową.


Charakter

Trudno nawiązać jej jakikolwiek kontakt, a na pewno z innymi dziećmi w jej wieku. Może być lekko aspołeczna, woli trzymać się trochę dalej od innych ludzi, ale to chyba nie przez to tak trudno jest jej porozumiewać się z innymi. Żyje w swoim świecie, swoim kolorowym świecie, gdzie nie istnieją smutki. Nazywa niektóre rzeczy po swojemu, tak by jej to pasowało. Niestety pomimo przesiadywania tylu godzin w bibliotekach, nad książkami i innymi źródłami informacji nadal jest dzieckiem zarówno umysłowo, jak i fizycznie. Przez swoje częste zamyślenia nad kompletnie nieważnymi rzeczami, wpada często na różne rzeczy czy osoby, oczywiście kompletnie przypadkiem! Taka już jest, że gdy się zamyśli, to traci kontakt ze światem rzeczywistym, widzi tylko rzeczy, które ona chce widzieć w tym momencie i tak wychodzi. Należy również do osób dosyć strachliwych, z tego powodu często ucieka (dlatego nazwali ją Białym Królikiem, bo zaraz po tym co zrobiła uciekła). Pomimo tego potrafi czasem zdobyć się na chwilę odwagi, pokazać jaka to ona jest dzielna dziołcha! Jeśli komuś uda się przełamać jej barierę do ludzi, to z pewnością zdobędzie dobrą, małą przyjaciółkę, która potrafi pocieszyć. Niestety do niej trzeba dojść (jakkolwiek to nie brzmi). Na ogół gdy nie wie co powiedzieć, wydaje z siebie różne dziwne dźwięki, walnie jakąś dziwną minę czy wymamrocze coś do swojej książki. Ach tak! Książka! Niezwykle ją ceni, ba! Uważa ją za swoją przyjaciółkę, a właściwie przyjaciela. Wszędzie tego swojego „przyjaciela” zabiera ze sobą, rozmawia z nim, ogólnie spędza czas.
Niestety przez fakt posługiwania się taką księgą, posiada także swoją mroczną stronę. Trudno ją w tym momencie porównać do tamtego dziecka, którym była wcześniej. Tym miłym, pociesznym dzieckiem skłonnym do pomocy i pocieszenia. Nie zdziw się, gdy zobaczysz u niej nagłą zmianę wyrazu twarzy na bardziej poważny. Potrafi wtedy nieźle dopiec komuś, staje się prawdziwym chochlikiem. Nawet ton jej ton głosu staje się oziębły i niezwykle dorosły. Nie boi się wypowiadać na temat tego, co myśli na czyiś temat i mówi to prosto w twarz, bez najmniejszego mrugnięcia. Jednak co będę się tutaj wypowiadać na ten temat, lepiej żebyś sam tego doświadczył.  


Biografia

-Alice. To już trzeci raz, gdy nas odwiedzasz. - powiedziała z uśmiechem bibliotekarka, widząc małą dziewczynkę, która weszła przez drzwi biblioteki. Ta dziewczynka to była właśnie Alice. Faktycznie przychodziła do tego miejsca bardzo często, może nawet za bardzo jak na takie dziecko. Spojrzała się na bibliotekarkę swoimi oczyma, uśmiechając się lekko.
- Nieprawda, jestem tu już piąty raz. - odpowiedziała, idąc dalej. Uwielbiała to miejsce, dawało jej tyle możliwości, mogła wcielić się w tylu różnych bohaterów, dowiedzieć się o życiu znanych i mniej znanych osób z przeszłości. No i nie czuła się tutaj tak samotna jak w domu, domu stojącym często pusto. Rodziców widuje bardzo rzadko, praktycznie zapomniała jak wyglądają, a brat... No cóż, łatwo jej było chodzić przy nim, ale niełatwo było mu się ciągle nią zajmować, ciągle ją niańczyć. Chciał mieć po prostu odrobinę swojego życia, to normalne u człowieka. Ruszyła więc przed siebie, przejeżdżając dłonią po zakurzonych tomach. To miejsce było tak puste, praktycznie nikt go nie odwiedzał. Wyciągała wszystkie tomy jakie spodobały jej się z nazwy, dźwigając je na swoich chudych rączkach do najbliższego stolika. Rozsiadła się wygodnie i otworzyła pierwszy, czytała uważnie każdy wers, każde słowo. Później kolejny i następny, i jeszcze jeden. Jej oczy nagle dorwał sen, nie wiedziała nawet kiedy usnęła na książce.
Miała bardzo dziwny sen. Śniło jej się, że wszystko wydawało się jakieś dziwne. Schody prowadziły po ścianach na sufit, za oknem poruszały się koła zębate, a podłoga zrobiona była ze szkła! Podniosła się z książki, która chwilę później odleciała na swoje miejsce.
- Co za dziwne miejsce... - wymamrotała do siebie, przecierając oczka. Doprawdy cóż za ciekawe miejsce to było, ale nadal było biblioteką. Alice ruszyła powoli przed siebie, chcąc zobaczyć jak najwięcej. Nagle jej uszu doszedł bardzo słaby, męski głos.
- Ali... ce... Chod... Tutaj... - przestraszona dziewczynka obróciła się nerwowo wokół własnej osi. Nikogo nie było, czyżby to tylko jej wyobraźnia? Czy nawet we śnie ma ona taką władzę? Ruszyła dalej, jednak już niepewnie. Półki wydawały się układać w jakiś korytarz, który prowadził ją w nieznane miejsce. Im dalej szła tym wszystko wydawało się bardziej fantazyjne. Nagle pod szklaną podłogą widziała cały kosmos, między regałami wyrosły miliony gatunków kwiatów, o których nawet nie było w książkach, a nad jej głową latały stworzenia znane tylko z opowiadań. Wtedy doszła do końca korytarza, a co tam było? Owalna komnata, która wydawała się być zrobiona z kryształów, a na jej środku był szklany piedestał. Leżała na nim książka, z której biła dziwna, fioletowa poświata, a pieczęć na jej grzbiecie błyszczała się czerwoną barwą. Wiadomo jak silna jest ciekawość ludzka, Alice podeszła do książki i przeczytała jej tytuł. Brzmiał on „Legendarium”, nie słyszała o nim wcześniej. Jakoś tak ta książka ją przyciągała do siebie.
- Tylko... Zerknę. - powiedziała do siebie, dotykając pieczęci na niej. Nagle książka się otworzyła, a wszystkie karty zaczęły się przewracać, aż zatrzymały się na pustej stronie. W tym samym momencie strona zaczęła się sama wypełniać.
„Witaj Alice! Dziękuję, że mnie odnalazłaś i pozwoliłaś ukazać swoje piękno dla oczu ludzkich. Jestem jak pewnie wiesz Legendarium, zostałem tu zamknięty i zapomniany, a cała historia we mnie zapisana usunięta. Proszę, pomóż mi dodawać następne historie na moje strony, a teraz biegnij! Biegnij i nie obracaj się za siebie, musisz stąd uciec!”
W tym momencie jej uszu doszedł głos bibliotekarki – Alice. Alice! Znowu zasnęłaś nad książka... - nagle przerwała. Dziewczynka podniosła się zaspana znad stołu, a pod jej dłońmi znajdowały się Legendarium i nieznana wcześniej książka ozdobiona czymś w stylu twarzy. Przypomniała sobie słowa ze snu, ale... Dlaczego miałaby uciekać?
- Alice... Oddaj mi te książki. - odezwała się nagle kobieta, jej ton już nie był tak samo przyjazny jak wcześniej. Dziewczyna złapała książki w ręce, zeskakując z krzesła. Kobieta wydawała się bardzo zła, że ma je, tylko dlaczego? Powoli wycofywała się, w tym samy czasie kobieta zbliżała się do niej.
- Powiedziałam oddaj te książki! - wykrzyczała rzucając się na nią. W tym samym czasie ta nieznana książka wydała z siebie przeraźliwy pisk, ogłuszający bibliotekarkę. To była szansa dla Alice, przebiegła obok niej i uciekła do wyjścia, kierując się ulicą do wyjścia z miasta. Tak właśnie rozpoczęła się przygoda Alice, Białego Królika miasta Yoakeshi.

 
Dodatkowe informacje

Ciekawostki (opcjonalnie):
- Obie książki, które posiada dziewczyna zostały skradzione przez nią z biblioteki za czasów życia w Yoakeshi.
- Legendarium to nie tylko księga, posiada ona własną świadomość, a także dzieli duszę z Alice, więc gdy dziewczyna umrze, to książka staje się tylko zwykłą książką.
- Była niemalże uzależniona od swojego starszego brata, który jednak nie darzył ją jakimkolwiek uczuciem.
- Jak łatwo się domyślić, to jej ulubionymi kolorami są niebieski i biały.
- Bardzo chciałaby wrócić do domu, ale nie może, bo jest poszukiwana.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://yousei.forumpl.net/t412-alicja-ktora-dalej-szuka-swojej-k

avatar
Liczba postów : 15
Dołączył/a : 10/11/2015
Wiek : 20
Skąd : MMz

PisanieTemat: Re: Alicja, która dalej szuka swojej Krainy Czarów   Sro Gru 09, 2015 11:07 pm

Akcept
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Liczba postów : 180
Dołączył/a : 30/09/2015
Skąd : Krainy Północy

PisanieTemat: Re: Alicja, która dalej szuka swojej Krainy Czarów   Czw Gru 10, 2015 1:15 am

Podbijam!

_________________
Exchanging the white bond
Devoted prayers in one blue night
Winding green seeds fall down
Leaving the bronze one to harvest
Under purple mystery.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content


PisanieTemat: Re: Alicja, która dalej szuka swojej Krainy Czarów   

Powrót do góry Go down
 

Alicja, która dalej szuka swojej Krainy Czarów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Dom Katariny
» Gard Manor [Swansea, Walia]
» Grande Equazione i Iryōhinten - Księgi czarów Meliora
» Krainy Wiecznej Zimy
» Pai szuka

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Yousei no Hikari :: Kartoteka :: Karty Postaci :: Neutralni-