IndeksIndeks  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Mamut? Chyba

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość

avatar
Liczba postów : 18
Dołączył/a : 27/11/2015

PisanieTemat: Mamut? Chyba   Pią Lis 27, 2015 11:04 pm

Imię : Badzu
Pseudonim: Mamut
Nazwisko: Kim
Pochodzenie: Motherswomb południowe, taka tam wiocha na południu Fiore
Data urodzenia: x885
Rasa: Mamut? Nie no, człowiek
Orientacja seksualna: Ale po co wam to wiedzieć, tak serio?
Przynależność: Neutralna
Kolor znaku gildii: Niewidzialny
Miejsce umieszczenia znaku gildii: Wszędzie

Wygląd: Mężczyzna leżący w łożu, poruszył się niespokojnie przez sen. Płomyk przyniósł go do ich chaty rano, ponoć znalazł go nieprzytomnego pod lasem. Pomagali z Płomykiem już nie jednemu strudzonemu wędrowcowi, ale Sroka pierwszy raz widziała kogoś tak dziwnego. Długie niemal do pasa czarne włosy były zadbane, pokazujące że mężczyzna ten raczej ze wsi nie pochodził. Miały całkiem miły dla oka ciemnokasztanowy kolor, przez co czasami wydawały się wręcz czarne, wprawiając Srokę w zakłopotanie. Oh jakąż ona miała słabość do czarnych włosów... a te Płomyka niestety już całkowicie zbielały. Z twarzy chłopak też był przystojny, może miał jakieś 20 wiosen. Pod jednym z oczu, tym po lewej stronie, znajdowała się blizna, biegnąca od nosa po skroń. Kolejna z blizn przecinała drugą w połowie, wraz z powieką i brwią. Blizna zdawała się być dość świeża. Co do oczu, otworzył je raz, w gorączce. Były błękitne, piękne, szlachetne... ale też pełne bólu, rozpaczy i strachu. Był niczym dumne zwierzę zwabione w pułapkę z którego nie ma wyjścia. Reszta jego ciała była równie dobrze zbudowana. Widać że był mężczyzną, ba wręcz wojownikiem. Niedawno zresztą z kimś wojować musiał, bowiem jego ciało pokryte było siateczką świeżych ran, z których nie jedna pozostawi bliznę, mimo usilnym staraniom Sroki. Płomyka nie było cały dzień, jak tylko przyniósł chłopaka, sam ruszył ku miastu, po kapłana. A wszystko przez tę czerń. Sroka miała spore problemy z myciem jego prawego boku, który od biodra po pachę, wraz z kawałkiem pleców, pokrywało dziwne czarne znamię, na brzegach wręcz fioletowe. Z początku wzięła to za niedobre mięso, ale zdawało się że to normalna część jego ciała. Jakiś rodzaj klątwy albo diabelskiego znamienia? Kapłan zdecydowanie musiał to obejrzeć. Poza tym chłopak był też bardzo wysoki. Sroka zgadywała że zapewne był jakim szlachcicem, może nieślubnym dzieckiem jakiego generała? Aktualnie ubrany jedynie w zwykłe czarne spodnie i sandały, nie prezentował się należycie okazale, ale potrafiła go sobie wyobrazić paradującego w eleganckim stroju. Włosy spięte ozdobą w kształcie pomarańczowego liścia klonu... Czerwonawe rękawice od nadgarstka aż do barku, wykonane z delikatnego materiału, rozcięte na samym barku, zaś rękaw przy nadgarstku, ściśle przylegający do ciała, wycięty byłby na wzór tego samego liścia, który spinałby jego włosy. Na to wszystko narzucony strój wzorowany na kimono. Górna część w kolorze czerwieni z czarnymi wykończeniami i obszernym rękawem z prawej strony, z lewej zaś bez niego. W pasie przewleczony gruby kawał materiału w kolorach czerni, bieli i czerwieni, wiązany za plecami, inspirowany pasem Obi. Spodnie Hakama w kolorze czerni z rdzawym liśćmi klonu wyszytymi w kilku miejscach, a na stopach bambusowe sandały, spięte klamrą w kształcie klonowego liścia... ale były to jedynie marzenia starej baby.

Cechy charakterystyczne: Opisane w wyglądzie, cały jest zresztą charakterystyczny, to je mamut

Charakter: Mamuty to stworzenia stadne, ale czy Badzu jest stadny to kwestia dość sporna, nad którą tak naprawdę nie warto się rozwodzić. W zasadzie Badzu nie wiele miał wspólnego z mamutem, pewnie dlatego chciał jednym być. Tak, mamuty. Mamuty to ulubione stworzenia tego niecodziennego człowieka. Anyway, wracając do tematu. Człowiek ten jest leniwy. Ale nie tak leniwy jak przeciętna istota, nie, on jest mamucio leniwy. Mamucie lenistwo działa podobnie do naszego, ale różnica jest taka, że Badzu nie chce się tylko pewnych określonych rzeczy w określonym czasie. Czyli dzisiaj może leżeć na kanapie, ale jutro może mu się nie chcieć i tak naprawdę to właśnie tego drugiego dnia, nie leżąc, jest Mamucio leniwy, a nie wtedy kiedy leżał. Poza tym jest znudzony. Wiecznie znudzony. Ale nie tak normalnie znudzony tylko mocno znudzony. Mocne znudzenie działa jak normalne znudzenie, no prawie, bo jest mocne. Tak więc jak normalny człowiek jest znudzony w danej chwili i czasie tak Badzu jest znudzony zawsze. Poza tym Badzu lubi kobiety. Ale nie jak człowiek, tylko jak mamut, można więc powiedzieć że doświadcza Mamuciego popędu. A czym to się różni od ludzkiego? Niczym. Ponadto Badzu lubi rozlew krwi, a jak już ją rozlewa to w dużych ilościach bo mamuty są duże to i krwi musi być dużo. Ale nie jest on agresywny więc rozlewa kiedy musi albo kiedy mu się chce. W zasadzie nie wiele więcej można o nim powiedzieć. Ma jakieś tam poczucie humoru ale kiepsko u niego z apetytem, tyle?

Historia: Piorun uderzył nagle, a chodzący po pokoju męzczyzna stanął jak wryty. Rozejrzął się przerażony po pomieszczeniu a następnie ocierając spocone czoło jakąś randomową kartką papieru, podjął się dalszemu patrolowaniu pokoju. W zasadzie to nie był patrol bo męzczyzna był we własnym domu, ale czy to miało znaczenie? Po chwili rozległ się krzyk. Pioruny, noc, krzyki, prawie jak tani horror klasy Z, ale nie, nie tym razem. Pan domu już mocno przerażony postanowił udać się do drugiej izby tego pomieszczenia a tam co? Lekarz właśnie odcinał pempowinę jego nowonarodzonemu dziecku. Mężczyzna nie wytrzymał, z wrażenia zemdlał. I tak oto na świat przyszedł Badzu a potem wcale nie było lepiej.
Przedszkole, pierwsze pożarte smarki, pierwsza miłość, pierwszy budyń czekoladowy. Kto by nie wspominał z łezką w oku tych wspaniałych dziecięcych dni? O tak, Bardzu bardzo je lubił, wtedy mógł spokojnie spać i nikt go nigdzie nie poganiał, ale wiadomo potem się skończyło i była ta, szkoła. Ale szkoły Badzu nigdy nie skończył no bo kiedy tylko odkrył że jest magiem to w sumie szybko policzył że się nie opłaca bo w matmie to Badzu zawsze był dobry. Jako że zawsze słyszał o wielkich magach to spakował w plecak więcej chleba i uciekł, nie mówiąc nikomu gdzie i dokąd. Niestety takie rzeczy udawały się tylko w bajkach i po 2 dniach wrócił do domu za co sprano go pasem, tak by juz nigdy nie myślał o uciekaniu. Ale że jego rodzina coś tam grosza miała to sprowadzono nauczyciela i on go od tamtej pory tej magii nauczał. No i czasem normalnych rzeczy skoro nie chodził do szkoły. Gdy skończył dwadzieścia lat, powiedział rodzicom papa i wyszedł z domu by już do niego nie wrócić i tak teraz się ten nasz chłopaczyna po Fiore błąka szukając sobie miejsca.

Magia: Cząstek
Magiczna Energia: 2500
Majątek: Nie ma bo nie chce
Reputacja: Nie ma
Ekwipunek:
- Katana "Kaziwaruchi". Posiada ostrze długości 86cm. Tsuba zrobiona z posrebrzanej miedzi, jest totalnie normalna, okrągła, bez żadnych zdobień. Jej grubość to około 2cm, średnica jakieś 8cm. Tsuka z kasztanowego drewna opleciona jest skórą rekina oraz oplotem z bawełny barwionej na zielono. Kashira zrobiona ze szczerego złota ma doczepiony mały srebrny łańcuch długości 18cm na końcu którego znajduje się dzwoneczek. Saya długa na 90cm zrobiona jest jak Tsuka z kasztanowego drewna, pokryta zieloną laką.
- Urumi zawinięte na lewym nadgarstku. Rozwinięte ma długość 116cm z 14cm rękojeścią.
- Kołczan a w nim cztery Djaridy. Każdy Djarid ma drzewiec z dębowego drewna długi na 80cm oraz 20cm grot ze stali damasceńskiej. Grot rzecz jasna ma zadziory.
Umiejętności:
- Władanie bronią białą i obuchową
- Walka wręcz
- I teraz bo w zasadzie nie wiem, jeżeli Djaridy wliczają się do "Władanie bronią białą i obuchową" to wezmę Rusznikarz, a jeżeli nie, to jaka umiejka odpowiada za Djaridy?
Ciekawostki (opcjonalnie):
- Zawsze chciał zostać Mamutem


Ostatnio zmieniony przez Mamut dnia Sob Lis 28, 2015 12:57 am, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://yousei.forumpl.net/t397-mamut-chyba

avatar
Liczba postów : 180
Dołączył/a : 30/09/2015
Skąd : Krainy Północy

PisanieTemat: Re: Mamut? Chyba   Sob Lis 28, 2015 12:32 am

Troszkę mało czytelne. Ogranicz proszę słowo ,,mamucie" i skreśl ,, to je mamut". Bo mnie takie rzeczy ciut drażnią. I ta Historia- błagam. Chociaż troszkę więcej. Wygląd masz porządny całkiem, a reszta to tak o ;(

_________________
Exchanging the white bond
Devoted prayers in one blue night
Winding green seeds fall down
Leaving the bronze one to harvest
Under purple mystery.



Ostatnio zmieniony przez Yoona dnia Sob Lis 28, 2015 11:56 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Liczba postów : 18
Dołączył/a : 27/11/2015

PisanieTemat: Re: Mamut? Chyba   Sob Lis 28, 2015 12:57 am

Bo wygląd chciało mi się pisać. Poprawiłem charakter, historię niby też rozpisałem troszeczkę. Co do przejrzystości to raczej kwestia kodu, jaki kod taka KP no ale powstawiałem jakieś entery.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://yousei.forumpl.net/t397-mamut-chyba

avatar
Liczba postów : 180
Dołączył/a : 30/09/2015
Skąd : Krainy Północy

PisanieTemat: Re: Mamut? Chyba   Sob Lis 28, 2015 1:03 am

Nie wiem czy Haru się zgodzi, ale ode mnie niech będzie Akcept Mamucie.

_________________
Exchanging the white bond
Devoted prayers in one blue night
Winding green seeds fall down
Leaving the bronze one to harvest
Under purple mystery.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Liczba postów : 65
Dołączył/a : 07/09/2015

PisanieTemat: Re: Mamut? Chyba   Sob Lis 28, 2015 11:59 pm

Akcept

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www.yousei.pl/t214-haru-yoshida
Sponsored content


PisanieTemat: Re: Mamut? Chyba   

Powrót do góry Go down
 

Mamut? Chyba

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Yousei no Hikari :: Kartoteka :: Karty Postaci :: Neutralni-