IndeksIndeks  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Lily Akemi - przyczyna klęski Nowego Ishgaru

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość

avatar
Liczba postów : 2
Dołączył/a : 09/11/2015

PisanieTemat: Lily Akemi - przyczyna klęski Nowego Ishgaru   Wto Lis 24, 2015 7:57 pm

Lily "Aide" Akemi



Informacje Podstawowe

Imię: Lily
Pseudonim: "Aide"
Nazwisko: Akemi
Pochodzenie: Okolice Esenthor
Data urodzenia: 29 listopada 887 roku (24 lata)
Rasa: Człowiek
Orientacja seksualna: Homoseksualna
Przynależność: Prometheus
Kolor znaku gildii: Fioletowy
Miejsce umieszczenia znaku gildii: Prawe ramię
Reputacja: Adiutant byłego Dowódcy I Armii Powstańczej


Informacje użytkowe

Magia: Nauczyli ją nienawiści do niej
Nitr: 2500
Majątek: 1400 srebrników
Ekwipunek: Dwa pistolety Type 54 "Black Star" (Hana&Hoshi), Fioletowa Torebka,  wielonarzędziówka ( śrubokręt,imbus, nóż),  porządny scyzoryk,  drewniany flet.
Umiejętności: Akrobatyka, Broń palna,  Kieszonkowiec


Aparycja


Lily to 24- letnia kobieta z wyglądem 17-18 letniej dziewczyny. Jej młody wygląd idealnie pasuje do jej zachowania i stylu bycia, a noszenie przez nią swojej ulubionej czerwonej opaski z długą czerwoną kokardą wskazuje na jeszcze niższy wiek.
Jest niewysoka i waży niewiele. Jej niepozorny wygląd powoduje, że jest postrzegana jako słaba, nieśmiała osoba. Ci którzy spotykają ją jako pierwsi nie wierzą w to, że koś taki jak ona pracuje jako żołnierz. Mimo swojej delikatnej urody (która swoją drogą nie jest taka najgorsza i uchodzi raczej za ponad przeciętną), potrafi wytrzymać niezwykły wysiłek fizyczny. Jej lekkie, rozciągnięte przez lata ćwiczeń ciało doskonale sprawuje się w wszelkiego typu akrobacjach.
Jej włosy są koloru ciemnofioletowego, a oczy jasnofioletowego. O jej włosach można by było pisać cudowne wiersze oraz długie opisy  składające się głównie z porównań Homeryckich,  jednak niestety na razie nikt nie wyraził szczególnej ochoty by takowe teksty napisać. Włosy są niewątpliwie jej mocną stroną, długie, proste - idealne. Nigdy nie miewała problemów z ich układaniem, nigdy nie bywały zniszczone czy poszarpane. Mocne, błyszczące w mocnym słońcu. Odkąd pamięta, uwielbiała rozpuszczać je na wietrze charakterystycznym gestem, który powodował zgięcie kolan i mocniejsze bicie serca u mężczyzn (niestety mają pecha, bo Lily zawsze była i na zawsze pozostanie poza ich zasięgiem). Uważa, że robiąc to wygląda niezwykle tajemniczo i poważnie.
Lubuje się we wszelkich strojach i dodatkach w kolorze fioletowym, który to jest jej ulubionym. Jej jednoczęściowe ubranie, którego zawsze używa w czasie podróży składa się dwóch warstw: ciemnofioletowej i białej. Pełny jest różnorakich fioletowych pasków, u szyi zawiązaną ma fioletową, długą wstążkę, przypominającą nieco czerwoną wstążkę przy opasce. Nigdy nie rozstaje się ze swoją (tak, tym razem także fioletową) magiczną torbą, w której to przechowuje wszelkie przedmioty należące lub nie należące do niej.


Cechy charakterystyczne:

- Długie, proste, zadbane, ciemnofioletowe włosy
- Czerwona opaska z przywiązaną, długą, czerwoną wstążką
- Fioletowa torebka u boku
- Biało - fioletowy strój z licznymi fioletowymi wstążkami i paskami

Charakter

Lily nigdy nie wykazywała jakichkolwiek oznak  wskazujących na to, że jest geniuszem.  Jak to mawiała, inteligencja nie jest jej mocną stroną, oraz że akurat ona nie grzeszy rozumem (dosłownie - czuła się dumna, że ten "grzech" się jej nie tyka). Lily od zawsze uznawała wszelkie informacje przekazane jej przez ludzi, którym ufa (a jest ich stanowczo zbyt wiele) za absolutną prawdę. Kolejność podawanych jej informacji była ważniejsza od ich prawdopodobności,  co łączyło się z jej problemem zapamiętywania informacji na dłużej. Przyjmowała nową informację za prawdziwą, zupełnie zapominając o tej poprzedniej. Jest niezwykle naiwna, bardzo łatwo można nią manipulować, a i ona pragnie i szuka osoby która będzie nią dowodzić.  Nienawidzi podejmować decyzji samemu, dlatego zadaje całe mnóstwo pytań, nieważne jak proste czynności ma do wykonania. Każde zadanie rozumie tak dosłownie, jak tylko jest to możliwe. Jest osobą niesamowicie niekompetentną. Nie można na niej polegać, chyba że wyjaśni się jej dokładnie wszystkie aspekty sprawy. Dogłębna analiza i myślenie ją męczy, nudzą ją wszelkie teoretyczne zagadnienia. Energia ją rozpiera przez co nie potrafi usiedzieć w miejscu oraz skupić się.  Swoje braki intelektualne nadrabia  niezwykłymi umiejętnościami fizycznymi. Jej zdolności akrobatycznych zazdrościć mógłby niejeden cyrkowy skoczek, ma również niesamowity talent do wielu umiejętności nie wymagających myślenia. Potrafi doskonale posługiwać się bronią palną, oraz przeróżnymi technologiami. Czasem zdarza jej się zrobić coś czego nie dokonałby geniusz  pracujący przez wiele lat! Zapytana o jakiekolwiek szczegóły jej dzieła lub wyczynu stoi osłupiała, myśląc że każdy potrafi to co ona, że jest to oczywiste i niezwykle łatwe. Nie rozumie po co ludziom jakieś cyferki, wzory i obliczenia.  Nie potrafi wytłumaczyć w jaki sposób dokonała niemożliwego, kierowała się uczuciami korzystając z  talentu.  Jest to typ osoby, która biorąc do ręki instrument na którym nigdy nie grała, nie znając nut (dosłownie! ona nie ma pojęcia co to jest!) zagrywa ładnie brzmiącą melodyjkę.  Wykazuje przywiązanie do słodkich i cennych rzeczy. Błyszczące przedmioty zwracają jej uwagę, zwłaszcza klamki od drzwi, ma na ich punkcie totalnego fioła (Potrafi po wejściu do pomieszczenia niesamowicie szybko wykręcić je wszystkie). Nie rozumie, że kradnąc przedmioty, szkodzi ich właścicielom. Uważa, że przecież tylko je pożycza, albo zupełnie zapomina, że mają właściciela i  traktuje je jak własne w myśl zasady -  znalezione nie kradzione (nawet wtedy gdy  znajdzie coś w plecaku lub sakiewce  nienależącej do niej). Jej absolutny brak rozumu powinien, jakby się to mogło wydawać, uniemożliwiać jej jakąkolwiek karierę w wojsku, zwłaszcza podjęcie zaszczytnego stanowisko Adiutanta Dowódcy I Brygady powstańczej, jednak jest inaczej. Powodem dla którego dostała tą posadę, jest nie tylko posiadanie przez nią niezwykłych umiejętności oraz potężnych artefaktów, ale jej najmocniejsza, najprzydatniejsza cecha - lojalność. Lily jest wierna swojemu dowódcy, którego nazywa "Kapitanem"  niczym pies. Wykonuje wszelkie jego rozkazy, nieważne jakie poniosą skutki. Nigdy ich nie kwestionuje, uważa je za najważniejsze prawo. Nie zawahałaby się przed zrobieniem sobie krzywdy lub samobójstwem. Nigdy, przenigdy go nie zdradzi. Jego głos natychmiast ją uspokaja, ma nad nią całkowitą kontrolę. Lily uważa swojego seniora Iskandera niemal za Boga. Uznaje inne osoby nad sobą, wykonuje ich rozkazy, jeżeli Iskander nakaże ich słuchać, jednak to on na zawsze pozostanie na pierwszym miejscu. Nieważne czy rozkaz sprzeczny z rozkazem "Kapitana" zostanie wydany przez dowódcę gildii, jakiegoś króla czy boga, dla niej jest nic nie warty. Lily jest pogodną i optymistyczną kobietą, bardzo rzadko jest zmartwiona, a jeśli dopadnie ją smutek, to tylko na kilka sekund. Uważa świat za niezwykłe, przepiękne miejsce, ciężko jej zrozumieć, że jakikolwiek człowiek może być okrutny i do cna zepsuty (no chyba, że jest magiem). Stara się szukać we wszystkim i wszystkich pozytywnych stron. Ma przyjazne nastawienie oraz okazuje ciepło każdemu, nieważne jak się zachowują lub jak wyglądają (no chyba że są magami lub obrazili "Kapitana").  Jej mądrość jest na tak niskim poziomie, że nie w sposób  ją obrazić. Nawet lata ciężkich ćwiczeń wojskowych nie zdołały zamienić ją w twardego, bezwzględnego wojownika. Na przekór wszystkiemu wciąż zachowuje się jak małe dziecko.


Biografia

" O wszystkim można zapomnieć "

Historię Lily Akemi przed jej ucieczką do Ishgaru można uznać za niezłą operę mydlaną oraz niesamowity zbiór niefortunnych zdarzeń wynikających z lekkomyślności i  głupoty jej samej. Kiedy dotarła do Ishgaru  rozpoczynała nowe życie, toteż musiała zapomnieć o  poprzednim. Uczyła się nowych umiejętności, poznawała nowych ludzi. Wyszkolono u niej posłuszeństwo i absolutną uległośc oraz pilne słuchanie i wykonywanie rozkazów bez jakiegokolwiek sprzeciwu. (Nie musieli się zbyt mocno trudzić, gdyż miała to we krwi). Wymuszono na niej, by zapomniała o wszystkim, z resztą ona sama nie miała ochoty wracać wspomnieniami do tamtych dni, jednakże niektóre zdarzenia i fakty pozostały w jej pamięci.

"Zwyczajna rodzina"

Lily Akemi urodziła się 1 stycznia 887 roku. Należała do niemagicznej rodziny, która ukrywała swoją niezdolność do rzucania zaklęć ze strachu przed represjami. W małym mieście , odosobnionym do reszty świata, w którym mieszkali, nienawiść do niemagicznych ludzi, oraz traktowanie ich jak zwierzęta było pielęgnowane od wielu wieków. Od tak dawna, że nikt już nie pamięta powodu - tak to właśnie zawsze było i już.  Mieszkańcy pozbywali się z okrucieństwem wszelkich "mugoli",  więc nie było to miejsce dobre dla osiedlenia się, jeśli nie posiadałeś mocy  magicznej lub twoje zaklęcia były nieudolne. Logiczna więc byłaby natychmiastowa ucieczka z nietolerancyjnej wioski, ale niestety rodzice Lily bali się zostawienia swojego majątku i narażenie młodej córki na niebezpieczeństwo. Ponadto ojciec Lily - Kazuma -  był szanowany i znany jako dowódca miejskiej straży i nie chciał stracić swojej dobrze płatnej posady. Spokojny i sprawiedliwy, nigdy nie używał swojej magii do krzywdzenia innych. Być może dlatego, że takowej tak naprawdę nie posiadał, oszukiwał on głupich, niewykształconych mieszkańców za pomocą różnych zmyślnych urządzeń, które sam wytwarzał. Trzymał małe urządzonka w dłoni, chował je w rękawach.  Był niezwykle inteligentnym człowiekiem, niespełnionym geniuszem i wynalazcą. Godzinami majsterkował w swojej dobrze ukrytej pracowni, gdzie tworzył wiele wspaniałych i zadziwiających urządzeń.

"Bunt początkiem czegoś wspaniałego?"

Matka Lily - Sachiko-  była piękną, spokojną  i dobrą kobietą, niemową od urodzenia. Jej zdrowie od zawsze było niezwykle wątłe, a jej odporność niska, toteż rzadko wychodziła na zewnątrz  i całe dnie spędzała w domu samotnie. Kazumę, swojego przyszłego męża, poznała podczas jej ucieczki z domu, kiedy to miała dosyć samotności i zamknięcia, w końcu miała już wtedy 18 lat. Był to środek zimy, w czasie głębokiego mrozu, podczas srogiej zamieci. Dotarła do krańca miasta i upadła na ziemię. Kazuma odnalazł ją i zabrał do siebie, do opuszczonego domu, w którym 10 lat wcześniej, kiedy miał 11 lat, umarli jego niemagiczni rodzice  zabici przez sąsiadów, którzy byli czarodziejami.  Sachiko była magiem, potrafiła używać specyficznej magii lodu, z której jednak jej słabe zdrowie nie pozwalało  w pełni korzystać. Jej talent i zdolności magiczne prezentowały niski poziom. Jako, że nikt w wiosce oprócz jej męża nie potrafił się z nią porozumieć, wciąż była samotna. Zajmowała się domem, opiekowała się dzieckiem i troszczyła  o męża, który wiecznie się zapracowywał.

"Dar czy przekleństwo?"

2 lata po urodzeniu Lily przyszła na świat jej siostra - Mami. Poród okazał się niezwykle trudny, ponieważ dziecko obrócone było w odwrotną stronę - wymagane było "cesarskie cięcie".  Drugi poród mocno nadszarpnął jej i tak wątłe zdrowie. Do końca życia musiała przyjmować lekkie, płynne pokarmy w małych ilościach. W domu nie otwierano już okien i nie wpuszczano światła. Kazuma po narodzinach młodszej córki znikał w pracowni coraz częściej. Starsze już córki słabo znały swojego wiecznie nieobecnego ojca, który nie interesował się nimi, jedynie płacił na ich utrzymanie. Siostry przebywając w pobliżu chorej mamy nauczyły się wzajemnego zaufania i pomocy. Wspierały się nawzajem, nauczyły się trzymać język za zębami, oraz  że nie należy rozmawiać nigdy o sytuacji w domu, unikać wszelkich rozmów z obcymi oraz taić fakt o braku posiadania mocy magicznej u ich ojca. Nie było nikogo, kto mógłby je uczyć, więc odmiennie od swojego ojca, który był nimi zawiedziony, nie były inteligentne, wręcz przeciwnie. Lily była niezwykle ciekawa świata, uważała swoją mamusię i tatusia za najlepszych rodziców na świecie, nie potrafiła widzieć w nich wad. Nie rozumiała, czemu nie może bawić się z innymi  dziećmi, ale obecność jej siostry zupełnie jej wystarczało. Natomiast Mami była cichą, nieśmiałą dziewczynką, nad wyraz wrażliwą i kochającą wszelkie zwierzęta i rośliny, no i oczywiście swoją siostrę. Bała się ojca i nie rozumiała zachowania chorej, niemej matki.

"Zmiana na lepsze?"

Po kilku latach, sytuacja w domu trochę się poprawiła, jako że ich rodzina nawiązała przyjaźń z sąsiednią rodziną Grimmrock. Głową rodziny był kolega z pracy Kazumy - Kyon . Jego syn - Kyouji -  nie posiadał zdolności magicznych, więc rodzina Grimmrock  miała   podobny problem co rodzina Akemi. Kyouji był tak jak Kazuma - geniuszem z zamiłowaniem do technologii i konstruowania coraz to nowych wynalazków. Spędzał dużo czasu, za pozwoleniem ojca, ucząc się od Kazumy w jego ukrytej pracowni. Lily i Kyouji mieli wtedy po 11 lat. Poznali się  i zaprzyjaźnili. Ich rodziny zbliżyły się, z czasem zaczęły traktować jak rodzinę. Kyon stał się dla Lily i Mami wujkiem, a Kyouji kuzynem. Chłopak spędzał wszystkie wolne chwile, których nie spędzał w laboratorium na wspólnych zabawach, później wypadach z Lily. Stał się jej powiernikiem, słuchał o jej problemach i sekretach służąc zawsze dobrą radą. Lily wylewała na niego wszelkie swoje smutki, coraz bardziej się przed nim otwierając (Tak jak Ginny Weasley z Harrego Pottera, odkrywająca wszystkie swoje uczucia dziennikowi Toma Riddla - miejmy nadzieje, że Ryouji nie jest horkruksem jakiegoś nikczemnego czarodzieja budującego złe imperium).  Siostrom stuknęła siedemnastka. Mami mimo swojego starszego wieku pozostawała taka sama, nie zaakceptowała nowej przybranej rodzinki, ani swoich rodziców. Spędzała całe dnie, czasem noce w lesie wśród zwierząt, które ją rozumiały i otaczały opieką (oprócz Os i komarów bo te cholerstwa nigdy nie bywają przyjazne).  Jedyną osobą z którą rozmawiała Mami była Lily. Siostry kochały siebie nawzajem i  zawsze pozostawały sobie najdroższe (dosłownie - gdyby ktoś dobrze się przyjrzał siostrom krzyknąłby- kazirodztwo! Ale nie będzie mu tu wnikać w to co robiły siostrzyczki wieczorami w lesie gdy nikt nie patrzył, bo to nie jest manga yuri). Lily zaczęła wykazywać dziwne skłonności do kradzieży i magazynowania cennych przedmiotów. Robiła to podświadomie, nie wiedząc że szkodzi w ten sposób innym (przecież te błyskotki są takie słodkie!).  Jej przypadłość sprowadziła na nią oraz jej rodzinę poważne kłopoty. Lily udało się wejść przez otwarte okno do mieszkania niezwykle ważnego, bogatego i wpływowego człowieka. Ukradła stamtąd cenny puchar, klejnot jego kolekcji. Ten czyn spowodował, że Bogacz poprzysiągł zemstę. Pewnego dnia pojawił się on w domu rodziny Akemi, odnalazł głowę rodziny  w jego pracowni i zastrzelił go. Lily znajdowała się wtedy w domu, wpuściła tego człowieka, otworzyła mu drzwi, a następnie obserwowała jak znajduje on ukryte przejście do pracowni i dokonuje zbrodni kierując się samosądem. Gdy skończył, nie wiedziała  o co chodzi. Wiedziała jednak jedno - ten człowiek był zły. Ugryzła go mocno w rękę przegryzając ją do krwi, przez co upuścił on z krzykiem broń. Złapała za pistolet, wystrzeliwując  przypadek w tors mężczyzny. Kiedy  od  siły odrzutu upadła na ziemię, mężczyzna rzucił się na nią, a ona przestraszona wypaliła ponownie trafiając w sam środek głowy. Krew spłynęła po posadzce pod nogi Lily. Wstała i spojrzała na zwłoki, czuła ciekawość - a więc to tak wygląda martwy człowiek. Nie było jej żal tych ludzi, to wszystko to chyba tylko niecodzienny przypadek, ludzie przecież codziennie umierają, ich życie po śmierci będzie teraz na pewno dużo lepsze i przyjemniejsze. Po tym co zrobiła pobiegła po Kyouji. Ten przyprowadził ojca, który zajął się ciałem. Ciało "Dziadka" ( tak w myślach zaczęła go nazywać Lily z powodu jego starszego wieku) zniknęło,co  było zastanawiające zważywszy na to, że drzwi do pracowni pozostawiła otwarte. Poszukiwanie ciała nic nie dało,co mogło się z nim stać? Czyżby nagle ożyło i postanowiło czmychnąć? Lily było szkoda, że ciało dziadka nie było na tyle miłe by pozostać na swoim miejscu.

"Geniusz czy szaleniec?"

Kyon musiał teraz zajmować się rodziną oraz przekonywać pozostałych mieszkańców, że incydent w domu Akemi był tylko wypadkiem. Kyouji, który odebrał Lily pistolet, nie pokazał go swojemu ojcu. Dziwna broń intrygowała go, było w niej coś dziwnego, coś czego nie widział nigdy w żadnym przedmiocie. Rozpoczął badania, a  po kilku dniach dowiedział się wszystkiego. Był to artefakt - najwyraźniej poprzedni właściciel pistoletu był kiedyś łowcą magów. Jego obecność w tym mieście była więc niezwykle dziwna. Czego w mieście nienawiści do osób nie używających magii mógł szukać jej pogromca? Ambicja Ryoujiego dawała o sobie znać, szarpiąc jego ego. Niezwykłość magicznej broni, jej działanie nie dawało mu spokoju. On też mógłby stworzyć coś takiego, gdyby tylko zdobył podobną broń. Ambicja ogarnęła go tak mocno, że przestał jeść i spać, wciąż układał w głowie plan zdobycia nowego pistoletu. Namówił Lily do ponownego włamu do posesji dziadka. Sprytnie zmanipulował dziewczynę - dostał się do gabinetu zmarłego. Znalazł tam fioletową torbę, ukrytą w metalowym sejfie, który otworzył za pomocą swoich umiejętności i paru narzędzi. Torba była pełna dokumentów, w dodatku była zaczarowana i mogła przechować dużo więcej niż mógłby wskazywać jej wygląd. Co za informacje mogły się w niej znajdować? Musiały być dla ich posiadacza niezwykle cenne, skoro tak starannie je ukrył. W szufladzie biurka, Kyouji znalazł pistolet takiego samego typu jak ten, który posiadał. Wrócił do domu i zaznajomił się z zawartością dokumentów. Był to tak naprawdę zbiór kartek składający się na pamiętnik. Zapisane przez dziadka w czasie różnych części jego życia. Nie była ona jednak kompletna. Niektóre ze stron były pożółkłe ze starości, inne zniszczone. Ryoujiego nie obchodziła jednak historia życia dziadka, a była ona dość interesująca - dowodziła jak wielkim był człowiekiem. Przeszukiwał strony w poszukiwaniu czegoś cennego. W końcu znalazł to czego szukał - instrukcje zbudowania artefaktu. Po kilku dniach ciężkiej, nieprzerwanej pracy zaklął drugi pistolet - stworzył swój własny artefakt. Wszelkie informacje na temat artefaktów, znajdujące się na kartkach oraz materiały potrzebne do artefaktu - spalił. Nie chciał by ktokolwiek był w stanie powtórzyć jego wyczyn.

"Mądry czy głupi?"

Niestety połączonym siłom dwóch rodzin: Akemi i Grimmrock szczęście przestało dopisywać. Znalazł się świadek,  który zeznał o włamaniu do posiadłości Bogacza. Ludzie zaczęli kojarzyć fakty, są głupi, ale nie na tyle by dawać się oszukiwać przez tak długi czas (nie są tak głupi jak Lily). Chęć samosądu wzbierała się w nich, a fakt,że byli oszukiwani rozwścieczył ich do całości. Podczas "rozprawy" w miejscowym sądzie rzucili się na Kyona i zadeptali go. Po egzekucji, tłumem otoczyli dom rodziny Akemi i podłożyli pod niego ogień, który zaczął się rozprzestrzeniać, przeniósł się na inne budynki, ludzie starali się go powstrzymać. W tym czasie Lily i Mami przebywali w lesie, Lily pożegnała siostrę, która postanowiła zostać w nim jeszcze przez kilka dni. Gdy wróciła, zobaczyła płonące budynki. Z ulicy zgarnął ją Ryouji. Wiedział co się dzieje i przeczuwał katastrofę. Gdy ludzie pozbędą się pożaru - rozpoczną poszukiwania jego oraz Lily i Mami. Zabrał ją do swojego domu, oddał magiczną torbę, oraz artefakty. W dokumentach czytał o Ishgarze, tam, dala od Fiore, z dala od miasta - będzie bezpieczna. On sam nie chciał opuszczać Fiore, postanowił dołączyć do Prometheusa. Pożegnalny uścisk Ryouji przybrał na sile. Teraz już nie może się zawahać, to była jego ostatnia szansa. Wyznał  Lily swoją miłość. Przez te lata uważnie ją obserwował. Uważał ją za absolutny ideał, dla niego to ona a nie on była prawdziwym geniuszem. Jej niesamowity talent oraz lekkoduszność mocno mu imponowała. Była jego kompletnym  przeciwieństwem, nie mógł nadziwić się jak taka istota może w ogóle istnieć. Jej uroda często zakłócała jego trzeźwe myślenie. Przez lata bał się wyznania prawdy, bał się odrzucenia, stał z boku, cicho ją podziwiając. Lily odrzuciła go, uważała go za swojego kuzyna i przyjaciela, nikogo więcej, nie czuła do niego żadnych romantycznych uczuć, a i chłopcy niespecjalnie ją pociągali. Ryoujiego ogarnęło szaleństwo, jego miłość stała się obsesją. Rzucił się na Lily z zamiarem, no cóż, powiedzmy zaspokojenia swojego pożądania z użyciem przymusu i siły. Próba zrobienia czegoś takiego na osobie trzymającej w danej chwili pistolet to raczej niezbyt mądry  i udany pomysł.
"Po co zostawać, skoro nie pozostało już nic"
Kolejny przypadkowy strzał, już drugi w karierze Lily (swoją drogą ma ona niezłe szczęście w nieszczęściu, lub na odwrót jak kto uważa) pozbawił życia lekko wkurzającego chłopaka. Cóż zdarza się najlepszym - pomyślała Lily, gdy krew dawnego przyjaciela uformowała kałuże pod jej nogami. Udała się do lasu, lecz nie znalazła siostry - możliwe że już nigdy jej nie zobaczy.  Co się stało? Mhm możecie uznać, ją za zaginioną. Lily spędziła noc w lesie, rano opuściła go i wróciła do całkowicie spalonej wioski, gdzie, jak się spodziewała, nikt nie przeżył przerażającego pożaru. Kopnęła kilka gruzów swojego domu  i zauważyła coś interesującego - fioletową wstążkę z włosów siostry. A więc Mami odwiedziła niedawno to miejsce, czyżby był to znak że żyje? A może jednak ktoś ściągnął ją z jej głowy siłą, napadając na nią gdy przeszukiwała szczątki? Lily opuściła to miejsce, przedostała się do Ishgaru statkiem, wydając na przejazd oraz wcześniejszą podróż wszystkie pieniądze jakie posiadała. Zaszyła się na ulicach pewnego starego miasta, miasta z którego pochodził Dziadek. Skompletowała ze stosu kartek jego pamiętnik i przeczytała całą historię.
"Człowiek pełen zagadek i paradoksów"
Historia "Dziadka" jest niekompletna, niektóre z kartek były pobazgrane nieczytelnym pismem, inne pożółkłe, jeszcze inne podarte, a nie których po prostu brakowało ( dzięki Ryouji!) Jednakże z tego co pozostało dało się sklecić dziwaczną historię, która odpowiadała na wiele pytań, tworząc jednak nowe, na które próżno szukać było odpowiedzi. Zaczynając od początku - było sobie dwóch braci. Żyli oni razem w mieście, z którego pochodził "Dziadek". Młodszy brat był niezwykle utalentowanym magiem, używał potężnej magi lodu, natomiast starszy brat korzystał w czasie walki ze swojego intelektu, taktyki oraz technologi, korzystał z zaawansowanych broni, które sam tworzył. Oboje bracia należeli do sławnej armii Ishgaru, oraz byli szanowani i podziwiani przez masy, ze względu na swoje niezwykłe umiejętności. Bracia swojego czasu pokłócili się mocno o względy pewnej kobiety. Ich kłótnia nabrała większego znaczenia, poróżniły ich różnice i odmienny światopogląd.  Młodszy brat uznawał, że to magia zapewni ludzkości wejście na najwyższy poziom i zrównanie się z bogami. To właśnie na niej powinno opierać się całe życie, zwłaszcza sfery życia codziennego. Osoby nie potrafiące korzystać z magii uważał za słabe i tchórzliwe. Starszy brat zarzucał młodszemu brak elementarnej wiedzy oraz zaślepienie potęgą. Uważał, że magia jest powodem wszelkich konfliktów, oraz że człowiek powinien się od niej odwrócić oraz zająć tym, czego nie potrafią nawet bogowie - zaawansowaną technologią. Bracia nie potrafili dojść do porozumienia, młodszy brat namówił kobietę, od której rozpoczął się konflikt, do wyruszenia w drogę. Porwał ją z domu, zabrał ze sobą większą część majątku rodziny i uciekł do Fiore. Po wyjeździe młodszego brata, starszy nie pozwalał na mówienie o nim w jego obecności, mawiał że nigdy nie miał brata. Młodszy natomiast zbudował drogą posiadłość w odciętym od reszty świata mieście, w okolicy Esenthor. To miejsce nadawało się dla niego idealnie - stara tradycja szykanowania osób nie posiadających umiejętności magicznych, to było coś dla niego. Gdyby nie choroba w podeszłym wieku - kto wie, może zdobył by moc, której szukał przez tyle lat. Po przyjedzie do Fiore młodszy brat, chcąc zapomnieć o swoim dawnym życiu - przyjął nowe nazwisko od swojej żony - Akemi. Swojej córce nadał imię Sachiko, niestety w przeciwieństwie do niego, magia jego córki była mierna, a jej zdrowie tragiczne. Nie doczekał się niestety narodzin wnuczki - Lily. Starszy brat nie pożył zbyt długo po wyjeździe młodszego brata, 2 lata po ślubie z osobą, którą tak naprawdę nie kochał, oraz kilka miesięcy po narodzinach syna - zmarł na śmiertelną chorobę. Mimo tego, że imię jego syna nie padło w tekście ani razu, pewnym było, że był to właśnie "Dziadek". Tak więc Lily dowiedziała się, że ona i "Dziadek" są w jakimś stopniu spokrewnieni. Zdziwiło to ją, ale teraz przynajmniej mogła nazywać "Dziadka" Dziadkiem (od teraz wirtualny cudzysłów znika na zawsze). Jak się okazało na przekór ojcu, Dziadek był magiem korzystającym z iluzji, jednakże podzielał on poglądy swojego ojca, był podziwianym wojownikiem, osiągnął sławę przewyższającą sławę wielkich braci, swojego ojca i wuja. Jego umiejętności były naprawdę zadziwiające. Kiedy to był już w nieco podeszłym wieku, postanowił podróżować po świecie, widział dziwne rzeczy i zdobywał wiedzę. To właśnie na jednej z podróży odnalazł dziwaczny artefakt - drogocenny puchar. Wielu wierzyło, że picie z tego pucharu zapewnia Dziadkowi wieczne życie (cóż starość Dziadka nie ominęła, ale jego nienaturalnie długie życie raczej skłaniało do myślenia). Dziadek postanowił odpocząć od podróży, zainteresował się swoją własną historią, próbował dowiedzieć się prawdy skrywanej przez ojca. Nie było to łatwe, po wielu tygodniach wnikliwego śledztwa dowiedział się o dawnej kłótni, oraz jej wyniku. Wyruszył do Fiore i nawiązał współpracę z Prometheusem. ( Czyżby pierwszy mag wśród łowców magów?) Omamił swoją magią łowców, stał się ich agentem, w krótkim czasie dowiedział się w jaki sposób tworzyć artefakty. Pomagał Prometheusowi, a gildia umożliwiła mu dalsze śledztwo. Dowiedział się do jakiego miasta przeniósł się jego przodek. Zbudował tam rezydencje, po czym odszedł od Prometheusa. Nie zdążył dowiedzieć się całkowitej prawdy, z wiadomych wam przyczyn.

"Trudna droga po szczeblach kariery?"

Głupota Lily oraz jej niezwykłość ( nieczęsto widzi się młodą dziewczynę używającą artefaktów)  spowodowały, że została zauważona przez grupkę żołnierzy. Opowiedziała im część swojej historii, żołnierze pamiętali o wielkim wojowniku jakim był Dziadek, toteż zgarnęli ją z ulicy i zaopiekowali się nią. Przeszła szkolenie i z powodu posiadania artefaktów, oraz również umiejętności które się w niej przebudziły (choć i tak głównie z powodu sympatii do dziadka oraz posłuszeństwa samej Lily) wspinała się po szczeblach kariery.
"Powrót Legendy"
Lily została adiutantem dobrze zapowiadającego się dowódcy. Niedługo po tym, doszło do spotkania pewnego "maga" z "Kapitanem" ( jak nazywała swojego dowódcę Lily) oraz jego siostry z pewnym człowiekiem. Człowiek ten wyłonił się pewnego dnia z czarnej chmury i podarował dwójce rodzeństwa artefakty, zachęcając ich do walki z magami. Człowiekiem tym był nie kto inny jak Dziadek! Cóż za legendarna postać! W ten sposób przynajmniej wyjaśniona została zagadka tajemniczego zniknięcia zwłok - cóż niektórzy uważają magię iluzji za nielegalną i zbyt potężną, może mają rację. Lily była ciekawa co robił Dziadek od czasu domniemanej śmierci, miała jednak tylko chwilę by z nim porozmawiać, zanim magicznie rozpłynął się on w powietrzu. Dziadek dowiedział się już wszystkiego, poznał w końcu całą historię. Nie pozwolił na pytanie od Lily, zasłaniając jej usta. Powiedział jej, że wybacza jej wszystko, życzył dużo szczęścia oraz powiedział, że nie dostaje żadnego artefaktu, ponieważ już takowy jej dał. Miał nadzieje, że zrobi z jego dawnego artefaktu dobry użytek. Lily wspierała Iskandera w jego podbojach i była przy nim podczas jego porażki. Razem z nim powróciła do swojej ojczyzny i dołączyła do Prometheusa. Przyszłość widziała teraz w jasnych barwach, podczas tych kilku lat w gildii bawiła się doskonale. Lily miała nadzieje, że przyszłość się teraz ustabilizuje. Miała u boku Kapitana, którego podziwiała i któremu była oddana oraz jego urodziwą siostrę, która bardzo jej się podobała...


Dodatkowe informacje

Ciekawostki (opcjonalnie):
-Jej przezwisko "Aide" w języku ishgardzkim oznacza "służyć"
- To ona spowodowała najazd magów na niedobitki armii wyzwolenia, miała za zadanie przekazać pozostałym dowódcom informację o klęsce w walce z bogiem. Dokonała tego, przekazała informacje dowódcom, jednak... tym po przeciwnej stronie konfliktu
- Kocha koty (tak exceedy również)
- Czasem nie widzi związku między używaniem magii, a byciu magiem. (Uważa, że każdemu może się zdążyć rzucenie zaklęcia przez przypadek i nie oznacza to od razu, że jest się złym człowiekiem. Wierzy w to, ponieważ wydaje się jej, że sama użyła kiedyś zaklęcia podpalając drewno na ognisko. W rzeczywistości był to sprytny żart jej kolegów z oddziału)
- Zadecydowała o swojej orientacji seksualnej za pomocą rzutu monetą
- Często płacze: ze smutku, szczęścia lub bez powodu
- Wciąż wspomina swoją siostrę i bardzo za nią tęskni, zapomniała jednak jej imienia, nie pamięta też imion swoich rodziców
- Wierzy, że wszyscy ludzie reikarnują się po śmierci jako gąbki morskie
- Panicznie boi się igieł i pijawek

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Liczba postów : 180
Dołączył/a : 30/09/2015
Skąd : Krainy Północy

PisanieTemat: Re: Lily Akemi - przyczyna klęski Nowego Ishgaru   Nie Lis 29, 2015 10:22 am

Akcept! Przepraszam, jeśli czekałaś długo - jak zerkałam to KP nie była gotowa i myślałam, że dasz mi znać jakoś. Bardzo przyjemnie się czyta

_________________
Exchanging the white bond
Devoted prayers in one blue night
Winding green seeds fall down
Leaving the bronze one to harvest
Under purple mystery.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Liczba postów : 2
Dołączył/a : 09/11/2015

PisanieTemat: Re: Lily Akemi - przyczyna klęski Nowego Ishgaru   Nie Lis 29, 2015 12:11 pm

Nic nie szkodzi, myślałem (od razu zaznaczam, że jestem mężczyzną jakby kto pytał - bo to konto to multikonto Yoshikiego), że po prostu administracja ma teraz urwanie głowy z tym całym eventem i nie ma za bardzo czasu na sprawdzanie kart postaci. A co do tego, że była nie gotowa to nie wiem, jak wrzucałem to była już gotowa, edytowałem ją tylko ze 3 razy, bo nie podobała mi się wielkość i kolor czcionek w tytułach. No ,ale w każdym razie dzięki za akcept i przepraszam za orientację
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Liczba postów : 65
Dołączył/a : 07/09/2015

PisanieTemat: Re: Lily Akemi - przyczyna klęski Nowego Ishgaru   Nie Lis 29, 2015 7:26 pm

Akcept!

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www.yousei.pl/t214-haru-yoshida
Sponsored content


PisanieTemat: Re: Lily Akemi - przyczyna klęski Nowego Ishgaru   

Powrót do góry Go down
 

Lily Akemi - przyczyna klęski Nowego Ishgaru

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Lily Evans
» Lily O'Donnell
» Wybory nowego mistrza FT
» Lily Evans
» Lily MacDonald

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Yousei no Hikari :: Kartoteka :: Karty Postaci :: Prometheus-