IndeksIndeks  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Tenkuuji Nito

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość

avatar
Liczba postów : 14
Dołączył/a : 30/09/2015

PisanieTemat: Tenkuuji Nito    Pon Paź 12, 2015 11:49 pm

MIANO POSTACI



Informacje Podstawowe

Imię: Nito
Pseudonim: -
Nazwisko: Tenkuuji
Pochodzenie: Tenkuuji.
Data urodzenia: 25.03.893
Rasa: Człowiek... Tak jakby.
Przynależność: Brak
Kolor znaku gildii: Jeszcze nie posiada
Miejsce umieszczenia znaku gildii: Jeszcze nie posiada
Reputacja: Nie wyrobił sobie żadnej


Informacje użytkowe

Magia: Legion - Magia Wielu Dusz
Magiczna Energia: 2 500
Majątek: 2000 klejnotów
Ekwipunek: ...
Umiejetności: Samoregeneracja, Silny Umysł, Walka Wręcz.


Aparycja

Nito jest średniego wzrostu (sto siedemdziesiąt osiem centymetrów), średniej wagi (siedemdziesiąt dziewięć kilogramów) oraz średnich walorów (ani on brzydki, ani ładny, trochę zaniedbany) chłopakiem w wieku lat osiemnastu. Nieuczesane, brązowe włosy, podkrążone od częstego niedosypiania, brązowe oczy. Dość blada skóra, która łatwo przybiera lekki odcień brązu wystawiona na działanie słońca. Lubuje się w wygodnych ubraniach, prostych spodniach - bojówkach lub dżinsach, zwykłych, najczęściej czarnych T-shirtach oraz bluzach. Zawsze nosi swoją czerwoną bluzę prezent od siostry. Zawsze ma też przy sobie czerwony szalik, jego prezent dla niej.
Czasem nosi okulary, żeby ukryć wspomniane już podkrążenia oczu. Jednym z jego rozpoznawczych znaków (oprócz wspomnianej bluzy) jest zdecydowanie naszyjnik z symbolem w kształcie oka - symbol Tenkuuji.



Charakter

Nito jest przyciśniętym poczuciem winy nastolatkiem. Zazdrość, przyćmiewająca jego dobre cechy, jaką odczuwał wobec obdarzonej wyjątkowymi zdolnościami siostry skumulowała się w przykrym zdarzeniu, które zmieniło jego życie na zawsze. Dopiero wtedy zrozumiał słowa swojej matki, mówiące o bohaterach. By odpłacić siostrze za jej poświęcenie, postanowił odnaleźć sposób, by rozjaśnić życie, które mu darowała tak mocno, by przyćmić wszystkie inne.


Biografia

Tenkuuji 25.03.893

Młody mężczyzna wędruje półotwartym korytarzem. W tę i z powrotem, w tę i z powrotem, a drewniane panele skrzypią przy każdym jego kroku. Widać po nim, że jest niespokojny. Późnowieczorne, chłodne powietrze, wpływające do korytarza przez jego nieosłoniętą część, sprawia, że każdy oddech mężczyzny da się zauważyć w postaci pary.
Zza drzwi, przy których wędrował niczym strażnik, dało się słyszeć głośne krzyki. Za każdym razem, gdy kobiecy głos roznosił się po pomieszczeniach świątyni, mężczyzna miał ochotę wparować do środka. Ale nie mógł, tylko by tam przeszkadzał. Ta bezsilność już niemal od dwóch godzin tylko wzmagała i tak nie mały stres. Za każdym razem gdy ktoś stamtąd wychodził, mężczyzna próbował zapytać o postępy, i za każdym razem został spławiony.
Mija trzecia godzina. Zza zamkniętych drzwi nie słychać już żadnych dźwięków. I nagle wejście stanęło otworem, a ze środka wyszła starsza kobieta.
- Mamo... I jak?- Pyta śpiesznie mężczyzna.- Czy... Czy wszystko...?
Kobieta kiwa głową, na co mężczyzna z ekscytacją pyta:
- Dziewczynka, czy chłopiec?
W odpowiedzi jego matka odwraca się do niego plecami.
- Bliźnięta.- Odpowiada cicho.
- Bliźnięta?- Powtarza za nią nagle pobladły mężczyzna, łapiąc się jednocześnie za swoje brązowe włosy.

Tenkuuji 30.07.899

Przepiękny letni dzień. Idealny wręcz na zabawę. Na to też wykorzystuje go dwoje dzieci, siedzących na kocu, leżącym na zielonej trawie.
Dziewczynka i chłopiec radośnie bawią się w dom. Ona jest matką, a on gra jej męża. Dziecka nie ma. A przynajmniej chłopiec go nie widzi. Nie pierwszy zresztą raz. Jest jeszcze mały, nie przejmuje się tym bardzo. Jego siostra pewnie wymyśla to co dziecko mówi.
- Huh? Co?- Pyta nagle chłopiec, nadstawiając ucha w miejscu, gdzie w jego mniemaniu znajdowało się dziecko. Również chce miec udział w kreowaniu dziecka.- Chcesz pograć w piłkę?
-On wcale tego nie mówi!- Oburza się nagle "matka".- Nie wymyślaj!
Siostra nigdy nie daje mu decydować o innych. Było mu przez to smutno. Gdy ktoś z rodziny przychodził ich zagadnąć, pozwalała im wymyślać co mówi dziecko. Tylko on nie mógł.

Tenkuuji 11.10.900

Późny wieczór. Noc właściwie. Grzeczne dzieci powinny o tej godzinie już spać. Ale nie młode rodzeństwo. W dzień udało im się podsłuchać, że ich rodzina zbiera się dziś na naradę.
Młodziaki, ukryte za rozsuwanymi drzwiami, podsłuchują rozmowy dorosłych. Przez szparę widzą w pomieszczeniu swoich rodziców i babcię. Wymieniają zdania, czuć od nich napięcie. Chłopcu wydaje się też, że część zdań jest rzucana w powietrze, a niektóre są odpowiedziami na niezadane pytania.
- Dla mnie to zły pomysł.- Mówi matka dzieci.- Nie zgadzam sie na to!
Po krótkiej ciszy odzywa się znów.
- Rozumiem, że będzie mu ciężko. Poradzi sobie z tym! Potrzebuje wsparcia!
- Ale zrozum...- Próbuje przemówić do niej mąż.
-Nie!
Znów chwila ciszy, jakby przysłuchiwali się czemuś.
- To dla jego dobra.- Mówi babcia.
- Nie zgadzam się!- Upiera się matka.- Nie dam ich rozdzielić! Nie obchodzi mnie, że on nie posiada "daru".
Siostra chłopca zadrżała, a jej oczy urosły. Pociągnęła chłopca. Desperacko próbuje go stamtąd zabrać. Ona już się domyśliła. Jest bystra. Jej brat nie mógł poznać prawdy...
Są już w połowie korytarza, gdy z pomieszczenia narady doszło ich zdanie wypowiedziane przez matkę.
- Nie byłby inny, gdyby nie urodzili się bliźniętami.
Pod dziewczynką ugięły się nogi. Nie wiedziała. Nie chciała wiedzieć.

Betonia 01.01.901
Nowy rok to bardzo pracowity okres dla mieszkańców Tenkuuji. Świątynię odwiedzają wtedy mieszkańcy Betonii, wioski położonej u stóp wzgórza, na której ją zbudowano. Zabrakło jednak składników do noworocznego napoju, dlatego też Matka, wraz ze swoim synem zeszli, aby uzupełnić zapasy.
- Mamo...- Zagaduje chłopiec.- Czy to prawda, że jestem inny?
Mijają dwa miesiące, podczas których chłopiec zauważył wiele rzeczy, które wcześniej mu umykały. Jego matka stanęła jak wryta.
- Czy to prawda, że mi czegoś brakuje?
Kobieta uklękła przed siedmiolatkiem i zaglądając mu prosto w oczy, powiedziała:
- Bohaterzy to ludzie, których życia lśnią jasno na tle innych. Ty decydujesz o tym, jak jasno zabłyśniesz.
Chłopiec nie zrozumie odpowiedzi matki. Ale postanawia ją zapamiętać.

Tenkuuji 09.04.909

Chłopak jest już w pełni świadomy swojej odmienności. Wszyscy naokoło niego widzą je i maja z nimi kontakt. Tylko nie on. Teraz już wie, że zawsze gdy myślał, że rodzice i siostra mówią do siebie, mówili tak naprawdę do osób, których on nie mógł zobaczyć.
Przez dziewięć lat sporo się zmieniło. Chłopak dotkliwie odczuł swoją inność. Zaczęło się też w nim budzić coś... ciemnego. Rzecz, której nie chce uzewnętrzniać. Frustracja jednak rośnie i rośnie. Wywołuje w nim uczucie wewnętrznego zgnicia, ale jednocześnie zdaje się rozpalać w nim pewien żar.
Jego siostra stara się go wspierać. Rodzina nie próbuje nawet szukać w nim daru. Ona jednak każdego dnia powtarza z nim ćwiczenia, których sama jest uczona. Bez skutku. To boli.
- Mam już dość.- Mówi po kolejnej nieudanej próbie.
- Spróbuj jeszcze raz!- Zachęca go dziewczyna.
- Mam dość, nie słyszysz?!- Wykrzykuje chłopak.
- Nie możesz... Nie powinieneś się poddawać- Odpowiada mu dziewczyna.
- Nie mów mi jak mam żyć!- Naskoczył na nią. Co ona sobie myśli? Przecież... - To twoja wina, że taki jestem! Nie potrzebuję twojego współczucia! Nienawidzę cię!
Nie chciał tego powiedzieć. Nie chciała tego usłyszeć. Oboje wiedzą, że to nie prawda. Żadne nie potrafi myśleć o tym inaczej.

Las 09.04.909

Ucieka. Nie chce być dłużej wśród nich. Nie pasuje tam... Znajdzie miejsce dla siebie... Prze szybkim krokiem. Nie dogonią go.
Gdzieś z tyłu słyszy nawoływanie siostry. Poszła za nim. Niech się odczepi! To... To jej wina, prawda?
W pewnym momencie traci grunt pod nogami. Zsuwa się. Spada. Ciemność. Nic nie słyszy. Nic nie czuje.

... ...

Nie może oddychać... Woda... Jest w wodzie! Chłopak desperacko macha rekami i nogami, próbując jakoś wydostać się na powierzchnię. Woda wydawała się dużo gęstsza, niż normalnie. Była też czarna. Jedyne, co mówiło mu, że płynie ku powierzchni, to biały punkt migający u góry.
Księżyc. To księżyc! Wynurzywszy się na powierzchnię, chłopak łapczywie wciąga powietrze. Po wyrównaniu oddechu, rusza ku brzegowi akwenu, który okazał się być małą sadzawką przy skalnej ścianie otoczonej niezbyt szeroką polaną.
Teraz, będąc juz na suchym lądzie ma czas na zastanowienie się. Wszystko jest nie tak. Jeszcze przed chwilą był środek dnia, słońce stało w zenicie, a teraz? Księżyc. Noc... Dopiero co pływał w stawie, był całkiem przemoczony. Teraz jest suchy, jakby nigdy się nawet do niego nie zbliżył. Ciężko mu się też poruszać, jakby dopiero się obudził po długim śnie.
- Witaj!- Słyszy nagle. Chłopak rozgląda się w poszukiwaniu źródła głosu.
Na głazie nieopodal sadzawki, tuż przy ścianie siedzi starszy mężczyzna. Chłopak rozpoznaje go, mimo długiej rozłąki.
- Dziadek?
- Witaj wśród zmarłych chłopcze.- Odpowiada mu starzec.
- Z... Zmarłych?- Powtarza za nim bezwiednie.- Nie żyję?!
- Owszem, choc nie zawitasz tu długo. Ktoś ma zamiar ściągnąć cię z powrotem.
Dziadek chłopaka wskazuje swoją laską na powierzchnię sadzawki, która stała się gładka niczym lustro. Młodzieniec nie widzi w nim jednak swojego odbicia. W każdym bądź razie nie dokładnie. Widzi za to swoją zalaną łzami siostrę, klęczącą przy czymś, co wyglądało jak on sam... Bez głowy. Chłopak blednie.
- Co...?
- Spadłeś.- Wyjaśnia dziadek.- Spadłeś na ogrodzenie. Reszty chyba możesz się domyślić, prawda?
Starzec nie wydaje się być zadowolony. Od samego początku rozmowy na jego twarzy widnieje surowy wyraz twarzy.
- Mimo twojej samolubności, wciąż są osoby, które za tobą płaczą. Które chcą cię z powrotem.- Wytyka.- Twoja siostra od tamtej nocy ciągle obwinia się o to, że nie widzisz duchów. Że nie masz daru.
Dlatego ciągle go motywowała?
- Przez te wszystkie lata chciała wierzyć, że kiedyś odkryjesz w sobie ten talent, dlatego próbowała cię na to przygotować.
Wierzyła w niego?
- Kochała cię bardziej niż siebie.
Kochała...?
- Tymczasem ty hodowałeś w sobie zazdrość, nienawiść.- Kontynuował dziadek. Podniósł się z głazu i powoli podszedł do swojego wnuka.- A w końcu powiedziałeś jej to, czego nigdy nie chciała od ciebie usłyszeć. I uciekłeś.
Co on zrobił?
- Teraz ona złoży dla ciebie największą ofiarę.
- Ofiarę? Co przez to rozumiesz?
- Odda ci swój blask, Nito.- Mówi mu prosto w twarz, po czym wpycha go w toń.

Las 09.04.909

Nito otworzył oczy. Odkrył, że klęczy na rudawej ziemi. Znów był dzień. Spojrzał na swoje ręce. Miał wrażenie, że są jakby obce, choć wyglądały zupełnie jak jego. Gdy spróbował nimi poruszyć, rozdwoiły się jakby, uwalniając przezroczyste wersje samych siebie. Fizyczne ręce jednak zaraz powtórzyły ruch, jakby otrzymały sygnał nieco później.
- Mari?- Zawołał. Brak odpowiedzi. Szalik na jego szyi jednak wszystko mu wyjaśnił. Mari już nie ma. Teraz, to on jest Mari. Ukradł jej blask.- Mari!


Dodatkowe informacje

Ciekawostki (opcjonalnie):
- Umie gotować
- Ma mocną głowę do alkoholu, mimo że Mari nie
- Ceni sobie życie swoje i innych
- jest leworeczny


Zrozumiałem, że muszę napisać "morfina" na początku KP. Dlatego piszę "Morfina" na jej końcu. Przewrotność i hipsterstwo!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Liczba postów : 14
Dołączył/a : 30/09/2015

PisanieTemat: Re: Tenkuuji Nito    Wto Paź 20, 2015 9:25 pm

Oddaję do sprawdzenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Liczba postów : 65
Dołączył/a : 07/09/2015

PisanieTemat: Re: Tenkuuji Nito    Wto Paź 20, 2015 9:30 pm

Nito... Nito... Nito... Króciutko coś w tej aparycji i charakterze. No ale cóż, nadrobiłem bardzo historią. Akceptuję.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www.yousei.pl/t214-haru-yoshida

avatar
Liczba postów : 180
Dołączył/a : 30/09/2015
Skąd : Krainy Północy

PisanieTemat: Re: Tenkuuji Nito    Wto Paź 20, 2015 9:31 pm


Akcept.

_________________
Exchanging the white bond
Devoted prayers in one blue night
Winding green seeds fall down
Leaving the bronze one to harvest
Under purple mystery.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content


PisanieTemat: Re: Tenkuuji Nito    

Powrót do góry Go down
 

Tenkuuji Nito

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Yousei no Hikari :: Kartoteka :: Karty Postaci :: Neutralni-